Linie komunikacyjne w social media

Pracujesz nad strategią komunikacji w social media. Wyznaczasz cele, jakie marka chce osiągnąć poprzez obecność w wyznaczonych kanałach mediów społecznościowych, określasz grupę docelową, tworząc persony. Znasz dobrze formaty, które najlepiej angażują społeczność. Wiesz też, jak mierzyć skuteczność swoich działań.
I gdy wydaje Ci się, że strategia jest gotowa, pora zacząć wdrażać ją w życie… stoisz przed publikacją pierwszego posta na Facebooku i nagle… nie wiesz, o czym pisać.

I co teraz? Przecież masz strategię! Czy jednak o czymś nie zapomniał_ś?

Kluczem do sukcesu mogą okazać się… linie komunikacyjne, które również powinny się tam znaleźć. Mówiąc bowiem o komunikacji w social mediach powinniśmy mieć na uwadze 3 składowe:

  • KTO MÓWI
  • DO KOGO MÓWI
  • CO MÓWI

Jak zawrzeć informacje o tym „co (marka) mówi”, by było jak najbardziej efektywnie? W strategii powinny znaleźć się wytyczne, co do treści. Postaw na opracowanie linii komunikacyjnych, które z pewnością pomogą tworzyć poszczególne materiały, jak również pojedyncze posty, filmy czy stories.

Po co stosować linie komunikacyjne?

Ustalenie ram komunikacyjnych i poszczególnych tematów, wokół których będziesz tworzyć content, pozwoli zapanować nad bieżącymi działaniami. To duże ułatwienie dla Ciebie, jeśli tworzysz treści na profilach marek w mediach społecznościowych, ale nie tylko! Stosowanie linii komunikacyjnych i przeplatanie ich w odpowiedniej częstotliwości, daje odbiorcy poczucie różnorodności oraz ustalonego porządku.

Swego czasu popularne było nawet ustalanie na profilach w mediach społecznościowych np. motywacyjnych poniedziałków, wtorków z przepisami na małe co nieco czy wesołych piątków. Niekiedy nadal można się spotkać z takimi seriami nazwanymi od dni tygodnia. Nie zawsze jest to dobre rozwiązanie. Wynika to z późniejszej promocji treści, która może trwać dłużej niż 24h, i we wtorek odbiorca zobaczy promocję wesołego piątku. Cykliczność nie musi być nazwana wprost.

W Beeffective artykuł z cyklu #samnektar zawsze pojawia się we wtorek o 8:00 rano.
Cykl oznaczony jest na początku copy hashtagiem i wchodzi w skład linii edukacyjnej, która jest dla nas ważna w większości kanałów, na których jesteśmy (zobacz nasze edukacyjne Insta karuzele na Instagramie @beeffectivepl).
W zespole umożliwia to nam zaplanowanie wszystkich działań wokół tak, by do tego czasu zdążyć z publikacją. A co daje to naszej społeczności?

Użytkownik przyzwyczaja się do cykliczności treści. Ma poczucie zaopiekowania, wiedząc, że może raz w tygodniu oczekiwać od marki inspiracji i dowie się czegoś nowego. Regularna, ciekawa komunikacja, uwiarygadnia markę w oczach społeczności.

Linie komunikacyjne_przykład z Beeffective

Można zatem powiedzieć, że linie komunikacyjne spełniają swoje określone funkcje. Budują profesjonalny i zaufany brand, do którego przywiązuje się odbiorca. Te wszystkie działania mają pośrednio wpłynąć na jego decyzję, gdy stanie przed wyborem, zakupem etc. Sukces osiągniemy, gdy zdecyduje się na naszą markę. Bycie blisko z odbiorcami ma zatem sens!

Linie komunikacyjne vs. ton of voice

Poziom bliskości powinien być jednak dostosowany do tone of voice marki. To unikalny ton komunikacji, który charakteryzuje markę i wyróżnia jej działania spośród konkurencji. Odpowiada na pytanie, jak chcemy komunikować się z naszymi odbiorcami i jednocześnie nawiązuje do wartości i charakteru firmy. Dzięki określeniu charakterystycznego tonu komunikacji, budujemy relację z naszymi odbiorcami.

W zależności od charakteru komunikacji postawimy na dane linie oraz ich natężenie w planie contentu. I tak, o ile same linie mogą, a nawet powinny być różnorodne, tak tone of voice powinien być spójny, konsekwentnie używany i mieć przełożenie na całą komunikację marki w digitalu.

Linie komunikacyjne należy odpowiednio dopasować do strategii komunikacji marki.

Rodzaje linii komunikacyjnych

Każda marka powinna realizować konkretny cel swoją obecnością w mediach społecznościowych, który to powinno ustalić się w ramach wspomnianej już nieraz strategii. Dopiero pod ten cel i charakter marki, ustalamy linie komunikacyjne. Jakie mogą być ich rodzaje na profilu, który nastawiony jest na zbudowanie jak największej społeczności wokół brandu?

Edukuj, czyli dawaj wartość

Zastanów się, po co odbiorca ma zostawić słynne Lubię to! na stronie marki na Facebooku, follow na Instagramie czy subskrypcję na YouTube? Jeśli chcesz zgromadzić, wokół siebie dużą społeczność, dawaj jej wartość, czyli odpowiadaj na jej potrzeby, rozwiązuj problemy, wychodź naprzeciw. Spraw, by chcieli otrzymywać informacje od Ciebie na bieżąco. Tu ważne, by wyzbyć się tzw. „klątwy wiedzy”. Jako ekspert, mający do czynienia z tematyką swojego biznesu na co dzień, może Ci się wydawać, że “po co tym pisać, przecież wszyscy to wiedzą”. Wcale nie!

Produkujesz meble? Daj znać, jak je czyścić lub jaką tkaninę wybrać, gdy posiada się zwierzaka w domu, ale doradzaj też w takich temat, jak zadbać o zdrowy sen i dlaczego wybór materaca jest ważny. Sprzedajesz sprzęt sportowy? Doradź swojej społeczności w kwestii ich codziennych bolączek, np. jak radzić sobie z bólem pleców. To cenna wiedza dla Twoich potencjalnych Klientów, która dla Ciebie jest oczywista.

Edukuj_linie komunikacyjne

Inspiruj do lepszego!

Lubimy czerpać inspirację z mediów społecznościowych. Dlatego obserwujemy influencerów, którzy dzielą się z nami poleceniami, dlatego scrollujemy Pinteresta, czy oglądamy haule zakupowe na YouTube. Marka też może, a nawet powinna, inspirować swoją społeczność!

Działasz w branży farmaceutycznej? Być może wiesz, że Facebook ma ograniczenia, jeśli chodzi o promocję samych leków. W mediach społecznościowych mów o tym, jak dbać o siebie i swoje zdrowie. Dawaj przydatne wskazówki, które odbiorca szybko może wdrożyć w życie, zmieniając przy tym swoje nawyki.
Branża wnętrzarska może zainspirować do zmiany wystroju, pokazując swoje meble w aranżacjach, które przyciągną uwagę odbiorców.

Inspiruj_linie komunikacyjne

Pokaż się!

Kolejnymi lubianymi przez użytkowników social media treściami są materiały typu “behind the scenes” i  „od kuchni”. W zależności od swojej branży możesz odpowiednio to wykorzystać. Jeśli jesteś producentem puzzli, zaproś użytkowników do fabryki. Puzzlomaniacy byliby zachwyceni takim contentem. Jeśli jesteś organizacją, pracujesz z ludźmi, pokaż zespół. Lubimy wiedzieć, kto stoi za daną usługą.

Pokaż się_linie komunikacyjne

Pokaż swoich fanów i Klientów

User Generated Content ma ogromną moc! Wzmianki od społeczności stanowią doskonały dowód na to, że Twój brand jest godny polecenia. Oczywiście w dużej mierze od Twoich działań zależy, w jaki sposób zaktywizujesz swoich followersów do tego, by oznaczali markę, czy używali brandowego hashtagu. Może pomyślisz o wyzwaniu?
Zdjęcia zakupionych produktów Twoich fanów, po ich uprzedniej zgodzie, warto wykorzystać w osobnej serii na firmowym profilu.

UGC_linie komunikacyjne

Social media sprzedają

W postach na profilu oczywiście może znaleźć się linia dedykowana sprzedaży, jeśli to główny cel obecności marki w kanałach społecznościowych. Znaleźć mogą się tam posty: produktowe, pokazujące ofertę czy mówiące o zbliżającej się wyprzedaży. Pamiętaj jednak o powiedzeniu, że „lubimy kupować, ale nie lubimy, gdy nam się sprzedaje”. Nie stosuj nachalnej sprzedaży, co drugi post. Pokazuj produkt w estetyczny sposób, zadbaj o design system postów na Facebooku, stosuj różnorodne linie, gdzie nie tylko sprzedajesz.

Sprzedaż_linie komunikacyjne

Zabawiaj, serwując lżejsze treści

W mediach społecznościowych bardzo często szukamy rozrywki. Przeglądamy sociale w drodze do pracy. Zaglądamy tam niekiedy po ciężkim dniu, chcąc przejrzeć lekkie treści. Dajmy je swoim odbiorcom!
Możesz serwować im posty mówiące o danym dniu, jaki pokazuje kalendarz. Oczywiście najlepiej robić to w odniesieniu do swojej marki. Chyba że mówimy o kotach, koty klikają się zawsze 😉

Tak na poważnie: produkujesz frytki, wrzucić posta z okazji ich dnia. Jesteś marką z branży gastronomicznej, kalendarz świąt nietypowych powinien być Twoim najlepszym przyjacielem!

Luźniejsze treści_linie komunikacyjne

Najwyższe uznanie otrzymasz, gdy wstrzelisz się w komunikację odpowiednim RTMem.
O najlepszych, w moim odczuciu, RTMach poprzedniego roku pisałam w ARTYKULE.
Miej konieczność ich tworzenia z tyłu głowy, ale tego typu contentu akurat nie zaplanujesz. Taka już specyfika real time marketingu – wiąże się z nieprzewidzianymi wydarzeniami.

Możesz też dostarczyć społeczności rozrywki, serwując zagadki czy rebusy. Tego typu posty angażują społeczność, zwiększając tym samym swoją efektywność.

Rozrywka_linie komunikacyjne

Jak widzisz, w zależności od celów, jakie postawisz w swojej strategii, istnieje szereg możliwych linii komunikacyjnych. Zaplanuj wokół nich content i już nigdy nie miej problemu z tym, o czym pisać na Facebooku, czy w jakimkolwiek innym medium, w którym zdecydujesz się działać. Trzymam za Ciebie kciuki!

#samnektar by Karolina Kumor/Beeffective

Jeśli chcesz, by Beeffective pomogło Twojej marce w działaniach w digital marketingu

Reklamy, które zwiększają liczbę klientów – Pozyskuj leady na Facebooku!

Pozyskiwanie leadów, czyli danych kontaktowych osób zainteresowanych naszym produktem/usługą to prawdopodobnie drugi, po bezpośredniej sprzedaży, najistotniejszy efekt, który możemy osiągnąć poprzez działania reklamowe w Internecie. Zasadniczo strategie i metody ich generowania składają się na całą osobną gałąź marketingu znaną jako Lead Generation. Jednym z narzędzi, które mogą ułatwić nam ich zdobywanie są Facebookowe reklamy typu Lead Ads. Lead Adsy składają się z części graficzno-tekstowej, która ma zachęcić do kliknięcia oraz formularza, który umożliwia pozostawienie swoich danych. Ich celem jest maksymalne uproszczenie procesu dla potencjalnego klienta, dlatego wszelkie możliwe dane, takie jak np. imię i nazwisko czy adres e-mail są automatycznie uzupełniane na podstawie danych z Facebooka.

Continue reading

Mapa podróży klienta jako podstawa strategii marketingowej

Mapa podróży klienta

Chciałabym Wam przedstawić metodę, która stanowi w Beeffective podstawę przygotowania strategii marketingowej. Cenię ją za uniwersalność i za to, że w centrum stawia klienta. Metoda, niczym Google Analytics, sprawdza się i u dużych marek i małych firm. Pozwala nam lepiej zrozumieć naszego odbiorcę i czynniki, które wpływają na percepcję naszej marki przez sumę jego doświadczeń. Mapa podróży klienta, bo o niej tutaj mowa, nazywana jest również: „Customer Journey Map” lub „User Experience Map”. Dzięki niej możemy również zidentyfikować najpilniejsze obszary, które wpływają na proces sprzedażowy i obniżają nam konwersję.

Kim jest Twój klient?

Przygotowując się do tego procesu, niezbędne jest określenie hipotetycznej persony, przedstawiciela naszej grupy docelowej. To jej oczami powinniśmy oceniać działania naszej firmy. Czym się posiłkować, żeby taką określić? Sprawdź co podpowiada Google Analytics na temat demografii internautów odwiedzających Twoją stronę. Przejrzyj statystyki fanów na Facebooku lub followersów na Instagramie. Działasz w branży B2B? Zobacz statystyki LinkedIn, a najlepiej zajrzyj do danych z Insight Tag’a który powie Ci jeszcze więcej. Kiedy masz już rys behawioralny i demograficzny Twojego klienta, przystępujemy do mapowania.

Persona_mapa podróży klienta
Przykładowa PERSONA

Mapa podróży klienta

Mapa podróży klienta, to schemat, który pokazuje wszystkie punkty styku klienta z naszą marką. Ponieważ nasza komunikacja to nie tylko przedstawienie produktu czy usługi, warto określić też punkty styku podczas procesu zakupu i to co dzieje się po. Czyli mapujemy każdy moment, kiedy nasz potencjalny klient słyszy, widzi, albo eksploruje naszą markę. Może to być wejście na stronę www, czy oglądanie naszego produktu u dystrybutora na półce sklepowej.

Ścieżka

Jak powinno to fizycznie wyglądać? Technika jest dowolna (może to być oś czasu na kartce papieru, tabela albo karteczki samoprzylepne na ścianie). Ważne, żeby schemat był kompletny i najbardziej prawdopodobny. Jeżeli pierwszy kontakt następuje na targach (co jest częste w przypadku działań B2B), to ten punkt rozpoczyna podroż klienta. Jeżeli wydaje Ci się, że ostatni punkt następuje w momencie maila potwierdzającego zakup, to zastanów się czy Twoi klienci nie są w gronie Twoich followersów na Instagramie albo czy nie czas ruszyć z komunikacją newsletterową.

Doświadczenie i emocje

Zmapowanie wszystkich punktów styku, to pierwszy krok. Teraz pora przeanalizować, jakie doświadczenia w nich te momenty generują. Wszyscy wiemy, że dopiero sięgając emocji, budujemy naszą markę. Czy zawsze są one pozytywne?

Ważne, żeby zastanowić się:

1. Co klient na tym etapie wie o naszej marce i czego potrzebuje, żeby przejść dalej?

2. Co chciałby osiągnąć?

3. Co wpływa na jego doświadczenie akurat w tym momencie?

4. Co może poprawić jego doznania w kontakcie z marką?

Sentyment

W każdym punkcie styku, określamy sentyment persony względem naszej marki. Zasadniczo chcemy się dowiedzieć, czy będzie on pozytywny, neutralny czy negatywny. Oczywiście możemy sobie dołożyć do tego gradację i odpowiednio oznaczać stopień zadowolenia.

Kto powinien określać tzw. sentyment punktów styku? Wybierz do wspólnej pracy osobę neutralną, która nie współuczestniczyła w budowanie komunikacji marketingowej ani nie jest właścicielem biznesu. Zależy nam na opinii możliwie niezależnego „audytora”.

Uważasz, że masz super stronę www? Poproś kolegę o opinię! Czy szybko znalazł to, czego Twój klient może na niej szukać. Starasz się, żeby oferta, którą dostanie klient była najbardziej wyczerpująca? Jeżeli klient otrzymał ją po dwóch tygodniach, to pamiętaj, że sam fakt czekania powoduje negatywne emocje.

Sentyment_mapa podroży klienta
Oznaczanie sentymentu na mapie podróży klienta

Zgodnie z koncepcją koła zamachowego na efekt działań marketingowych wpływa również proces zakupowy i obsługa. Pamiętaj, żeby te elementy również umieścić na swojej mapie. Zadowolony klient staje się Twoim ambasadorem, który może zapewnić Ci stałe zainteresowanie Twoją usługą. Kto z nas nie zatrudniał ekipy do remontu z polecenia, czy szedł do restauracji z rekomendacji koleżanki? Te branże najlepiej wiedzą, że satysfakcja klienta może zastąpić tradycyjne działania reklamowe.

Online vs. offline

Mapa podróży klienta jako narzędzia, doskonale pokazuje, że działania digitalowe to tylko element komunikacji. Nawet w e-commerc’ach, moment odbioru paczki, rozpakowywanie kartonu – to wszystko buduje nasze doświadczenia. A jeżeli dochodzi do reklamacji i następuje kontakt z BOK, to tym bardziej możemy wpłynąć na to, czy klient skończy z pozytywnym odbiorem naszej marki, czy już nigdy nie wróci.

Oceniasz wszystkie punkty styku pozytywnie? Czy to koniec? Działamy w tak konkurencyjnym środowisku, że to, co było „ok” w zeszłym roku, dzisiaj już może być niewystarczające do budowania pozytywnych doświadczeń. Wróć do schematu za kwartał i sprawdź, jak bardzo konkurencja podniosła poprzeczkę. Wszystkie punkty, które znajdują się poniżej poziomej osi na Twojej mapie klienta, to te, które powinny Ciebie alarmować. Ustal do nich harmonogram działania, który podniesie zadowolenia Twoich klientów. To one prawdopodobnie obniżają konwersję ze sprzedaży.

#samnektar by Anna Skóra/Beeffective

Szukasz wsparcia w efektywnych działaniach w digitalu, które pozwolą rozwinąć Twój biznes?

Analiza działań reklamowych na Facebooku – 5 kluczowych zasad

Działania reklamowe na Facebooku wymagają od marketerów szeregu kompetencji. Przygotowanie strategii, grup docelowych, kreacji czy treści, to dopiero początek. Sam start kampanii, ich „odpalenie”, nie jest jeszcze porą na zbieranie laurów. Analiza działań reklamowych to kluczowy element w całym procesie optymalizacyjnym. O czym powinieneś pamiętać i jakich błędów unikać? Dowiesz się z naszego tekstu.

#1 Analizuj wskaźniki dopasowane do celu kampanii

Jednym z częstszych błędów, popełnianych nie tylko przez początkujących marketerów, jest analizowanie przypadkowych wskaźników.

Jak więc nie podchodzić do analizy kampanii reklamowych?

a. Nie analizuj tylko swoich ulubionych wskaźników.

b. Nie analizuj takich samych wskaźników przy każdej kampanii.

c. Nie analizuj wskaźników, które napawają Cię największym optymizmem.

d. Nie analizuj wskaźników, których interpretacja jest najłatwiejsza.

Wskaźniki, które będziesz analizować w ramach danej kampanii powinny być dopasowane do celu, który wybierasz na samym początku.

Dla przykładu:

  • przy kampaniach z celem zasięg, poza zasięgiem warto analizować m.in. łączną liczbę wyświetleń i częstotliwość,
  • dla kampanii z celem ruch: kliknięcia linku, liczbę wyświetleń strony docelowej, CPC, CTR,
  • dla kampanii z celem aktywność: komentarze, udostępnienia, polubienia posta, polubienia strony.

Jednak najłatwiej zobrazować to na przykładzie kampanii, w których wykorzystywane są materiały wideo. Jasne jest, że tylko w takich kampaniach powinieneś monitorować wskaźniki dedykowane do materiałów wideo, jak np.:

  • 2-sekundowe ciągłe wyświetlenia filmu,
  • koszt odtwarzania filmu przez 3 sekundy,
  • wskaźnik ThruPlay,
  • odtworzenia filmu do 50%.

Oczywiście część wskaźników ma charakter uniwersalny i zawsze warto im się przyglądać. Należy do nich m.in. wydana kwota czy zasięg.

Wiesz już, jakie wskaźniki analizować w ramach danej kampanii. Musisz także pamiętać, że chcąc porównywać kilka kampanii względem siebie, powinieneś zestawiać ze sobą jedynie kampanie z takim samym celem. Co to znaczy? Kampanie zasięgowe porównuj z zasięgowymi, skierowane na konwersje z konwersyjnymi, i tak dalej.

Algorytm Facebooka w różny sposób optymalizuje kampanie, które mają różny cel. Dlatego nie ma sensu porównywanie tych samych dwóch wskaźników z kampanii o zupełnie odmiennych celach – zwyczajnie dlatego, że nie możesz spodziewać się po nich podobnych wyników. Pamiętaj o tym, by analiza działań reklamowych na Facebooku mogła być rzeczywiście efektywna!

#2 Porównuj swoje wyniki z wynikami w Twojej branży

Pomyślisz pewnie: to niemożliwe. Nieprawda. 😉

Oczywiście, dokładne wyniki reklamowe Twojej konkurencji nie są dostępne w żadnej aplikacji, a tym bardziej nie możesz liczyć na to, że zostaną gdziekolwiek opublikowane przez interesujące Cię firmy.

Jednak to nie przekreśla zupełnie szansy na to, by dowiedzieć się, jak kształtują się wydatki reklamowe w Twojej branży.

Słyszałeś o Sotrender Ads, aplikacji do analizy działań reklamowych, i jej najnowszym module Porównanie z konkurencją?

Umożliwia on analizowanie 4 wskaźników: średniego CPC, średniego CPM, łącznej liczby kliknięć oraz łącznej liczby wyświetleń w kilkunastu kategoriach, m.in. żywność i napoje, osoby publiczne, usługi lokalne, zakupy i handel.

Czego dowiesz się z tej analizy?

Przede wszystkim tego, czy pod kątem wybranego wskaźnika, np. CPM, Twoje reklamy performują (średnio) lepiej, czy gorzej, niż reklamy innych firm w danej kategorii.

Jeśli Twoje wyniki wyświetlą się na zielono, oznacza to, że pod kątem danego wskaźnika radzisz sobie lepiej niż konkurencja. Wyniki oznaczone na czerwono to sygnał, że są one gorsze niż średnie wyniki w branży, i że np. za CPC czy CPM płacisz więcej niż podobni reklamodawcy. To także jasny sygnał, nad czym jeszcze musisz popracować.

Taka analiza działań reklamowych na Facebooku to nie tylko świetny sposób, by przeprowadzić ewaluację prowadzonych kampanii, ale także aby planować kolejne działania reklamowe oraz budżety. Umożliwi Ci ona także:

  • oszacowanie, jakich wyników możesz się spodziewać,
  • przewidzenie kosztów i zaplanowanie budżetów,
  • ustalenie KPI.

#3 Korzystaj z dodatkowych źródeł analitycznych

Analizując swoje reklamy korzystasz jedynie z Facebook Ads Managera?

Nie ma w tym nic złego, jednak warto czasem skorzystać również z innych dodatkowych źródeł danych, które będą miały charakter uzupełniający. Zazwyczaj zewnętrzne narzędzia (np. Sotrender) oferują nieco więcej danych lub wskaźniki, które w samym Facebooku są niedostępne.

Dodatkowo, narzędzia typu Google Analytics dadzą ci szerszy obraz na skuteczność Twoich kampanii reklamowych. W końcu reklama na Facebooku jest często pierwszym miejscem kontaktu klienta z Twoim produktem lub usługą. Google Analytics dostarczy Ci wszelkich niezbędnych danych o tym, co dzieje się poza Facebookiem, np.

  • ile czasu użytkownicy spędzają po wejściu na Twoją witrynę,
  • czy podejmują dalsze interakcje na stronie,
  • ile osób przeszło z reklamy do ścieżki zakupowej.

Pamiętaj

W codziennej pracy powinieneś zawsze polegać na jednym źródle danych. To ważne, ponieważ tylko wtedy będziesz mieć pewność, że wyniki Twoich analiz są wiarygodne. Czasem dane pochodzące z różnych źródeł mogą się między sobą nieco różnić. Warto mieć tego świadomość i polegać na jednym wybranym narzędziu.

#4 Analizuj kampanie na różnych poziomach

By osiągać jak najbardziej optymalne wyniki reklam na Facebooku, i nie przepalać budżetów, analizę swoich reklam powinieneś przeprowadzać zarówno na poziomie zestawu reklam (ad setu) oraz reklam (adsów).

Analiza zestawów reklam jest kluczowa, ponieważ to na tym etapie na początku określiłeś swoją grupę docelową, czyli do jakich osób chcesz dotrzeć. Analizując ad sety, dowiesz się m.in.:

  • które grupy odbiorców najchętniej reagują na Twoje reklamy i podejmują akcje, których od nich oczekujesz,
  • jakie placementy reklamowe, czyli umiejscowienia, sprawdzają się najlepiej – może się okazać, że np. reklamy na Facebooku są mniej opłacalne niż te na Instagramie,
  • w jakich lokalizacjach odbiorcy są najbardziej zainteresowani Twoją ofertą lub produktami – w zależności od wielkości miasta czy województwa, poziom zainteresowania może się różnić.

Oczywiście, analiza powyższych parametrów będzie zależeć od tego, w jaki sposób zbudujesz swoje ad sety, i czym będą się od siebie różniły.

Z kolei, dokonując analiz na poziomie ads, możesz dowiedzieć się, które kreacje oraz które treści reklamowe przypadły Twoim odbiorcom najbardziej do gustu. Zawsze warto dodać kilka różnych kreacji – przygotowując tylko jedną, sam odbierasz sobie możliwość na lepsze dotarcie do swojej grupy docelowej i trafienie w jej gusta.

#5 Bądź systematyczny

Kluczową zasadą, o której chcę wspomnieć na sam koniec, jest systematyczność i monitorowanie na bieżąco wszystkich aktywnych kampanii. Nigdy nie możesz zostawić ich samych sobie – samo ustawienie kampanii, nawet bardzo dobrze przygotowanej, nie jest gwarantem jej skuteczności. Dopiero analiza działań reklamowych na Facebooku pokaże, czy Twoje decyzje były słuszne i czy można coś poprawić.

Nigdy nie możesz też mieć pewności, jak wybrana grupa docelowa zareaguje na przygotowane kreacje reklamowe. Może się bowiem okazać, że pod reklamami pojawiać się będą negatywne komentarze (niekoniecznie nawet związane bezpośrednio z samą reklamą), na które musisz reagować. Czasem nawet niepozorny komentarz może przerodzić się w prawdziwy kryzys wizerunkowy.

#samnektar by Klaudia Żyłka/Wpis gościnny naszej znajomej z Sotrender.