Wdrażamy Google Analytics 4

Wdrażamy Google Analytics 4
Wdrażamy Google Analytics 4

Dlaczego trzeba przejść na Google Analytics 4?

Przejście na Google Analytics 4 jest niezbędne do tego, żeby nie stracić danych oraz by móc wciąż analizować liczby i zdarzenia, które przy każdym wejściu użytkownika mają miejsce na Twojej stronie internetowej. Co więcej, implementacja GA4 daje możliwość przekształcania zdarzeń w cele i przesyłania ich do narzędzi reklamowych. Reasumując, należy przejść na GA4, żeby działać skutecznie i efektywnie. Od niedawna, po zalogowaniu się do Google Analytics, możemy zobaczyć komunikat, który informuje nas o tym, że 1 lipca 2023 r. Universal Analytics przestanie przetwarzać nowe dane w usługach standardowych. Odpowiedzą na to jest przejście na usługę Google Analytics 4. Nie mamy innego wyjścia, żeby nie wypaść z kursu. Musimy przepiąć nasze kody analityczne do nowej wersji Google Analytics.

W Beeffective mierzymy działania w nowej usłudze Google Analytics 4 – dla Ciebie też możemy ją uruchomić 

Co możesz stracić nie implementując Google Analytics 4?

Brak danych często prowadzi do braku wiedzy. Ze względu na powstałą lukę informacyjną może się okazać, że będziemy działać na ślepo. Brak precyzji w działaniach online, to wzrost kosztów w inwestycjach płatnych. W każdej szanującej budżety firmie taka sytuacja jest nie do zaakceptowania, w związku z tym przepięcie się na nowy system jest nieuniknione.

Brak implementacji nowego Google Analytics 4 to: 

  • Brak informacji na temat pełnego cyklu życia klienta, który podróżuje po Twojej stronie www z wykorzystaniem wielu urządzeń. Google Analytics 4 pozwoli Ci mierzyć zachowanie osób i połączy zdarzenia np. z mobile oraz desktop. To, co kiedyś było trudne do zmierzenia, teraz ma być w prosty sposób przedstawione.  
  • Problemy pozyskiwania danych łączących informacje z wykorzystaniem aplikacji. Wcześniejszy Google Universal powstał w czasach, kiedy aplikacje mobile nie były tak popularne. Dziś wiele sklepów (może wśród nich i Twój) wykorzystuje do sprzedaży zarówno aplikację jak i stronę internetową. Część osób może zapoznać się z produktem podczas przeglądania sklepu w pracy, a następnie produkt kupić, z wykorzystaniem aplikacji np. wracając z biura. Łączenie informacji daje pełniejszy obraz lejka zakupowego.
  • Brak mierzenia działań w modelu atrybucji opartych na danych. Wcześniej Google Universal informował o danych opartych na ostatnim kliknięciu. Nowa usługa różni się od innych modeli tym, że dane z Twojego konta służą do obliczania rzeczywistego udziału w każdej interakcji, polegającej na kliknięciu.
  • Trudności z powiązaniem danych między Google Analytics 4 a Google Ads. Dzięki integracjom z innymi produktami Google, kampanie będą precyzyjniej optymalizować się pod grupę odbiorców. To może znacznie poprawić koszt za kliknięcie oraz w dalszym kroku obniżyć koszt za konwersję. 
  • Brak możliwości wykorzystania nowych grup odbiorców stworzonych przez algorytmy Google Analytics 4. 

Potrzebujesz Google Analytics 4? Wdrożymy go dla Ciebie

Jakie są różnice między Google Analytics Universal a Google Analytics 4?

Google Analytics 4 docelowo ma być narzędziem analitycznym wolnym od ciasteczek. Aktualnie ciasteczka służą do pomiarów zachowania użytkowników na naszej stronie internetowej. Metoda ta jest obarczona wieloma problemami, co często skutkuje błędami w pomiarach i analizie danych. Zdarza się, że dwa narzędzia analityczne, służące do pomiaru tych samych danych, raportują inne wyniki. GA4 promowany jest jako narzędzie zaprojektowane do pracy z plikami cookie lub bez nich. Nowa wersja GA4 ma wykorzystać uczenie maszynowe oraz modelowanie statystyczne, co pomoże zapełnić luki w danych. Wynika to z tego, że wprowadzając coraz to nowsze i bardziej rygorystyczne polityki prywatności narzucane przez polityków, świat online staje się coraz mniej zależny od plików cookie.

Odejście od ciasteczek

Jednym z pierwszych mocnych sygnałów odejścia od „ciasteczek” było wprowadzenie polityki ochrony prywatności przez Apple na urządzeniach z systemem iOS14. Google, który swoje przychody w znacznej mierze opiera na reklamach, a skuteczne i precyzyjne reklamy oparte były (wciąż jeszcze są) na ciasteczkach, musiał dostosować się do nowej rzeczywistości. Podejście to najlepiej oddaje informacja, którą znajdziemy w oficjalnych komunikatach firmy Google: 

Ponieważ środowisko technologiczne wciąż ewoluuje, nowy Analytics został zaprojektowany tak, aby dostosować się do przyszłości z plikami cookie lub identyfikatorami albo bez nich. Wykorzystuje elastyczne podejście do pomiaru, a w przyszłości będzie obejmować modelowanie w celu uzupełnienia luk w danych, które mogą być niekompletne. Oznacza to, że możesz polegać na Google Analytics, który pomoże Ci mierzyć wyniki marketingowe i zaspokajać potrzeby klientów już teraz, w trakcie wychodzenia z kryzysu i w obliczu niepewności w przyszłości.

To jest główna i znacząca różnica między starym a nowym Google Analytics. Odejście od plików cookie. Zwłaszcza jeśli zagłębimy się w temat korzystania i śledzenia z wykorzystaniem ciasteczek w wielu domenach (tzw. ciasteczka stron trzecich). Aspekt, który był jednym z najbardziej irytujących tematów i stanowił problem dla większości użytkowników, zwłaszcza w remarketingu, ma być określony, zamknięty w ramach. Google Analytics 4 opierać się będzie na plikach cookie pierwszej strony. Takie wymagania mają nowe przepisy prywatności określone przez dyrektywy UE.

Rekomendacje – działania „na już” związane z Google Analytics

  • Uruchom jak najszybciej nową usługę, by zbierać jak najwięcej danych. Jeśli nie wiesz, jak to zrobić, skontaktuj się z nami!
  • Do momentu deadline miej uruchomione obie usługi na swojej stronie internetowej. Niech pracuje zarówno Google Analytics Universal jak i nowa odsłona Google Analytics 4.
  • Ustaw najważniejsze zdarzenia, które są niezbędne do mierzenia działań na Twojej stronie internetowej.
  • Kluczowe zdarzenia przekształć w cele.
  • Połącz nową usługę z Google Ads.
  • Dzięki zdefiniowanym celom możesz teraz łatwo importować je do Google Ads, by móc optymalizować reklamy pod konwersje. 

Ustawianie zdarzeń oraz dalsze przekształcanie je w cele bywa skomplikowane. Można je zaimplementować w samym narzędziu Google Analytics 4, można wykorzystać do tego Google Tag Manager. Konfigurując analitykę korzystamy z obu rozwiązań.

Jeśli nie masz pewności, czy poradzisz sobie z przejściem na nową analitykę – pomożemy Tobie.

W życiu marketera ciągłe zmiany to normalna sprawa. Do każdych trzeba podejść spokojnie, tak jak robimy to podczas codziennej pracy. Wdrożenie nowej usługi Google Analytics 4 może być skomplikowane. Dla naszych klientów uruchomiliśmy nową usługę, którą w pełni konfigurowaliśmy w dopasowaniu do branży i potrzeb. Dzięki temu spokojnie możemy spoglądać w jutro. Dla Twojej firmy możemy zaimplementować nowy, przyszłościowy sposób mierzenia danych.

#samnektar by Paweł Ciosk/Beeffective

Projektowanie graficzne w detalach

„Nie! To jest brzydkie. Proszę o kontrpropozycję”. Ile razy słyszałem to zdanie? Bardzo wiele razy. W sumie to dobrze, przynajmniej projekt się rozwinął, ale niesmak pozostał. Nasuwa się jednak zasadnicze pytanie: Dlaczego doszło do określenia „brzydkie”? O gustach się nie dyskutuje. Serio? Ja uważam, że można. Wracając do brzydoty, oczywiście można powiedzieć, że odbiorca się nie zna i ma taki gust. Po prostu dla niego to „coś” jest brzydkie. No i fajnie. Kropka. Każdy idzie w swoją stronę. Ja jednak powiem, że odbiorca, chociaż na projektowaniu graficznym może się nie znać, wykrył brzydotę. Może więc to świadczyć o mojej nieuważności. Jako grafik muszę być uważny. To podstawa profesjonalnego podejścia do pracy. Ba! Kodeks postępowania zawodowego dla projektantek i projektantów opracowany przez STGU w pierwszym rozdziale mówi o „fachowym wykonaniu” oraz „wysokich standardach” projektów graficznych. Trudno się nie zgodzić. Klient, zgłaszając się do nas, oczekuje najwyższego poziomu usług. Staramy się więc działać tak, by projektowanie graficzne spełniało najwyższe standardy.

Małe jest wielkie

Zawsze byłem staranny w pracy. Uważam, że zaangażowanie i wykonywanie swoich obowiązków jak najlepiej zawsze się zwraca. Tak samo jest w naszym graficznym #TeamCreative, które tworzymy w Beeffective. Wszyscy znamy się na robocie, ale biorąc pod uwagę różne doświadczenia, zdajemy sobie również sprawę z naszych silnych i słabszych stron. Z tą świadomością staramy się rozwijać wzajemnie. Profesjonalne podejście do pracy, mając na uwadze projektowanie graficzne, to przede wszystkim przywiązanie do detalu, świadomość, uważność, rozmowy o projektach, korekty i feedback oraz poprawki, poprawki i jeszcze raz poprawki. Grafik jest jak stolarz (dla bardziej poważnych – rzeźbiarz). Strugamy (zbijamy) kolejne małe warstwy materiału do momentu, aż to co widzimy, jest dobre. Małe szczegóły, małe kroczki. Dzięki temu na bieżąco możemy kreować grafikę. A co to w ogóle znaczy „dobre projektowanie graficzne”? Przygotowałem dla Ciebie checklistę, dzięki której będziesz w stanie sprawdzić czy dany projekt spełnia podstawowe standardy wykonania.

Pixel perfect? Może

Zanim przejdziemy do checklisty, pozwól, że opowiem o doskonałości. Na co dzień, w Beeffective obsługujemy wielkie, ale też mniejsze marki. To wymaga od nas elastyczności projektowej, stricte odnoszącej się do grafiki. Z drugiej strony chcemy optymalizować pracę tak, aby cel klienta został osiągnięty i nie kosztowało to miliona monet. Jak zawsze dążymy do sytuacji win-win.

Detale w projekcie sklepu internetowego DomYou w artykule Projektowanie graficzne
Detale w projekcie sklepu internetowego DomYou

Pixel perfect – to doktryna, która zakłada, że każdy element ma swoje miejsce i jest wykonany doskonale. To takie projektowanie graficzne w skali makro, ale z bardzo dużym skupieniem na elementach mikro. Przy tym założeniu każdy piksel musi się zgadzać, wszystko musi być wyrównane, najlepiej oparte na siatce, skonstruowane i powtarzalnie idealne. STOP! Serio? Czy dotarliśmy do tego momentu, w którym takie szczegóły mogą przeważać? Skoro tak, niech sztuczna inteligencja projektuje (a to już się dzieje, ups!). Ale powoli… Żeby coś było ładne, nie musi być perfekcyjne. Mało tego! Czasami celowo trzeba zaprojektować grafikę i komunikat z większą swobodą, bo taki cel stawia nam klient lub takie założenia kreatywne przyjmujemy.

Przykład swobodnej kreski w projekcie dla marki Bayer_artykuł Projektowanie graficzne
Swobodna kreska w projekcie dla marki Bayer
Zabawne i proste wykorzystanie elementów dla marki Trefl_artykuł Projektowanie graficzne
Zabawne i proste wykorzystanie elementów dla marki Trefl

Cel uświęca środki. W powyższych przykładach widać to wyraźnie. Założenia kreatywne przy tych projektach były takie, że komunikacja ma być „luźna”, stąd też grafiki mogą być mniej techniczne, a bardziej swobodne. Niemniej jednak, wszystko pozostaje zgodne z brandingiem, marką i merytoryką komunikatów. Oczywiście, grafiki które są swobodne, wciąż muszą jednak spełniać pewne określone standardy wykonania, szczególnie w profesjonalnym świecie.

Prawie dobrze? To bardzo źle

Nie ma rozwoju bez porażek. No dobra, porażka to mocne słowo. Powiedzmy, że nie myli się ten, kto nic nie robi. Więc czasem dobrze się pomylić. Ostatnio wykonałem takie graficzne faux pas. Ciekawe czy znajdziesz je w jednym z naszych postów na Instagramie? Jak widzisz, nikt nie jest perfekcyjny­. Oczywiście nie każdy komunikat i nie każda grafika zawsze spełni wszystkie wymogi i oczekiwania. Przyczyny są różne. Czasami to po prostu ludzki błąd, a czasami złośliwość oprogramowania. Jednak co do zasady, staramy się te błędy wyeliminować.

Sytuacją, której najbardziej nie lubię jest ta, w której dobry pomysł i estetyczna grafika kuleje ze względu na małe niedociągnięcia (zazwyczaj czysto techniczne). Dochodzi wtedy do momentu, w którym jest prawie dobrze. Najważniejsze jest to, żeby taki przypadek wyłapać, bo potrafi on, jeśli nie zepsuć, to na pewno w jakimś stopniu zaszkodzić ogólnemu przekazowi. I wtedy już zaczyna być źle. Źle z dwóch powodów. Po pierwsze cała robota z koncepcją i wypracowywaniem elementów graficznych idzie na marne. Po drugie, u odbiorcy może pojawić się wrażenie, że grafika jest…  „brzydka”. Tutaj ciężko o drugą szansę. Grafika się nie podoba i niesmak pozostał. Apeluję zatem, do grafików – strzeżcie się małych błędów (nierówny margines, niewyrównane elementy, niezrozumiałe przesunięcia, jednolita hierarchia składowych grafiki). Apeluję także do odbiorców, klientów i zleceniodawców – miejcie wyrozumiałość. Nie każda „brzydka” grafika wynika z braku talentu, niechęci czy zemsty!

Przykład grafiki z błędem_napisy zbyt blisko prawej krawędzi
Grafika z błędem. W czwartym kafelku można zauważyć, że napisy są zbyt blisko prawej krawędzi.

Business is business

Myśląc o marketingu możemy wymienić różne jego cele. Może to być większy zysk, wyższa świadomość, czy lepszy rozgłos. Za każdym razem jednak profesjonalizm to podstawa. Wspomniałem wcześniej, że w Beeffective współpracujemy z wieloma markami i Klientami. Mamy mocny fundament agencyjny, jeśli chodzi o grafikę. Wiemy, że komunikacja wizualna jest kluczowa, szczególnie w dzisiejszych czasach. Wiemy też, że masz około 3 sekundy na to, żeby zaciekawić i zdobyć uwagę swojego odbiorcy. Trzeba to zrobić umiejętnie. Masz świadomość, jak szybko potencjalny klient, konsument czy odbiorca może wydać werdykt, jeśli napotka coś „brzydkiego”. Jeśli Twój komunikat nie będzie odpowiednio przemyślany, zaprojektowany i wykonany wizualnie, taka osoba nie zainteresuje się Twoją ofertą i po prostu przeskroluje kilka ekranów w dół. Może teraz zapytać: „Skąd mam wiedzieć, czy to co mam jest do poprawy?”.

Są dwie opcje:

1. Kontaktujesz się z nami i wspólnie wypracowujemy Twój nowy Design System.

2. Robisz szybki audyt swoich grafik w oparciu o poniższą checklistę. Dopiero wtedy kontaktujesz się z nami i wspólnie wypracowujemy Twój nowy Design System i zabieramy się za projektowanie graficzne.

Checklista. Sprawdź, czy grafika jest ok

  • Grafiki korzystają z wypracowanej kolorystyki firmowej.
  • W projekcie użyto firmowego kroju pisma. Jeśli nie ma takowego, czy grafiki są spójne między sobą w kwestii typografii?
  • Elementy na grafikach są ułożone hierarchicznie (te ważniejsze są bardziej widoczne, te mniej ważne mniej).
  • Na formatach są zachowane marginesy (elementy nie znajdują się bezpośrednio przy krawędziach).
  • Składowe grafiki są wyrównane względem siebie (np. teksty zaczynają się wzdłuż jednej pionowej linii).
  • Na grafice nie ma elementów, które są słabej jakości, są źle wycięte, krzywe lub w inny sposób niezamierzenie nieestetyczne?

Jeśli wszystkim powyższym punktom towarzyszy słowo „tak” – gratulacje! Właśnie sprawdził_ś, czy grafika spełnia podstawowe wymagania. Jeśli wahasz się w którymś z punktów, polecam porozmawiać z grafikiem. Tu uwaga! Zapytaj go o poszczególne składowe. Należy sprawdzić, czy przypadkiem to co uznasz za błąd jest celowym działaniem graficznym.

A teraz! Zmruż oczy i patrz 😉

#samnektar by Maciej Goś/Beeffective

Jeżeli szukasz agencji, która zrozumie Twoje biznesowe potrzeby i przełoży je również na obszar kreacji wizualnych

Blog ekspercki – dobre praktyki cyklu #SamNektar

Okładka artykułu dotyczącego prowadzenia bloga eksperckiego
Okładka artykułu dotyczącego prowadzenia bloga eksperckiego

Inspiracją do artykułu, który właśnie czytasz na naszym blogu, był tak naprawdę… on sam. Tak się złożyło, że w ramach cyklu #SamNektar, eksperci z Beeffective podzielili się swoją wiedzą już 200 razy, przygotowując publikacje z obszaru komunikacji w mediach społecznościowych, efektywnych kampanii w digitalu, efektownych kreacji graficznych, czy skutecznego poruszania się w świecie nowych mediów, których znajomość można wykorzystać do rozwoju swojej firmy czy marki.

Pomyślałam więc, że nadszedł czas, by podzielić się z Tobą dobrymi praktykami prowadzenia bloga na przykładzie naszego agencyjnego cyklu. Może niektóre wskazówki przydadzą Ci się do rozkręcenia swojego blogowania i praktycznego wykorzystania content marketingu?

Blog ekspercki – kilka słów wstępu

Rodzajów blogów jest wiele. Mamy blogi lifestylowe, kulinarne, podróżnicze, traktujące o modzie, urodzie, zdrowiu, fitnessie, sporcie, motoryzacji, fotografii itd. Tak naprawdę można ich wymienić wiele.

Tematyka, na którą zdecydowaliśmy się na blogu Beeffective, była oczywista. W agencji skupiamy specjalistów z różnych obszarów marketingu internetowego, a ich kompetencje pozwalają na to, by mogli dzielić się swoją wiedzą na poziomie profesjonalnym.

I tutaj od razu dochodzimy do sedna. Jak sama nazwa wskazuje –  od bloga eksperckiego czytelnik spodziewa się wyczerpujących informacji w interesującym go temacie. Chce mieć pewność, że pozyskana dzięki niemu wiedza, niesie ze sobą wymierne korzyści. Jak widzisz, specjaliści, którzy mają wiedzę z określonego obszaru i potrafią się nią dzielić to podstawa. Nie zawsze muszą to być osoby z Twojej organizacji. Jednak zakładając blog ekspercki, należy o takie zaplecze zadbać.

Blog ekspercki – jak wystartować ?

W naszych tekstach regularnie pojawia się słowo klucz: STRATEGIA. I tak naprawdę odnosi się ono do większości działań, które uruchamiane są w digitalu. Bez odpowiednio przygotowanego planu na to, co chcesz mówić, do kogo i jak często, w ogóle nie zaczynaj swojej przygody z blogowaniem. Druga sprawa to odpowiedzenie sobie na pytanie, co moimi działaniami blogowymi chcę osiągnąć i jak te wyznaczone cele mam zamiar realizować? Może chcesz zbudować wizerunek eksperta i pozyskać nowych klientów? A może wypozycjonować swoją stronę internetową, regularnie dostarczając na bloga nowe treści? Jeżeli jeszcze nie wiesz, poszukaj odpowiedzi w następnym akapicie.

Dlaczego warto prowadzić blog ekspercki?

Zalet prowadzenia bloga jest wiele i pewnie poniższa lista ich nie wyczerpuje, ale zebrałam dla Ciebie te, które z perspektywy naszego cyklu wydają mi się najistotniejsze.

Lepsza pozycja w wyszukiwarkach

Zacznijmy od sprawy mało romantycznej, ale niezmiernie ważnej. Oryginalne treści, regularnie pojawiające się na Twojej stronie internetowej, wpływają na jej lepszą pozycję w wyszukiwarkach. Sam tekst oczywiście musi być odpowiednio przygotowany, zgodnie z dobrymi praktykami SEO (o czym trochę niżej), ale nie mniej ważna jest regularna aktualizacja witryny o nowe treści. Dobrze ustalić sobie częstotliwość publikacji i rzeczywiście się jej trzymać.

W Beeffective co tydzień na blogu pojawia się nowy artykuł, zasilając nowymi treściami naszą witrynę.

Budowanie wizerunku eksperta

Tutaj korzyść może być nawet podwójna. Jeżeli w Twoim cyklu publikują pracownicy firmy, to nie tylko dbają oni o swój personal branding, ale również wizerunek całej organizacji, która ich zatrudnia. Potencjalny klient nie będzie musiał wierzyć na słowo, że zatrudniasz specjalistów. Oni sami zaprezentują się jako eksperci, wypowiadając się na łamach firmowego bloga.

Prezentacja oferty

Blog ekspercki to również świetne miejsce do tego, by opowiedzieć o swoich produktach i usługach w nienachalny sposób. Jeżeli twierdzisz, że Twój produkt czy usługa jest godna uwagi, najlepiej udowodnij to na przykładzie case study. W Beeffective stosujemy tę zasadę, nie tylko obiecując, że wiemy, jak coś działa, ale rzeczywiście prezentujemy wykorzystanie naszej wiedzy w praktyce.

Przykłady case studies na blogu eksperckim Beeffective_opisy na YouTube oraz projekt graficzny
Po lewej: Przykład opisów na YouTube, które pokazują się w wynikach wyszukiwania z artykułu Kai Chmielewskiej
Po prawej: Przykład graficznej realizacji dla jednego z Klientów, opisany w artykule przez Małgorzatę Paluch

Budowanie relacji z użytkownikami.

Jeżeli działasz w mediach społecznościowych to wiesz, że jednym z celów, na które najczęściej stawia marka, jest pozyskiwanie nowych obserwujących profil oraz angażowanie fanów. Wpisy blogowe to doskonała baza do tego, żeby przyciągnąć do siebie większe grono użytkowników. Poza tym dzielenie się wiedzą jest po prostu świetną sprawą, którą użytkownicy cenią, dlatego z dużym prawdopodobieństwem będą chcieli podziękować Ci za ciekawy wpis dając follow.

Pozyskiwanie leadów.

I na końcu Święty Graal efektywnych działań marketingowych, czyli lead. Blog może mieć realny wpływ na pozyskiwanie nowych klientów. Jeżeli wpisy trafią do odpowiednich osób (a tutaj pomoże odpowiednia dystrybucja treści wsparta dodatkowo działaniami płatnymi), to istnieje spora szansa na to, że zwrócą się one do Was z pytaniem o współpracę.

Zaczynamy pisać!

Już wiesz, o czym będzie Twój blog ekspercki i wyznaczyłeś cele, które dzięki niemu chcesz osiągnąć. Posiadasz przestrzeń w digitalu, w której będziesz mógł publikować. Masz zaplecze w postaci osób, które będą tworzyły wartościowe treści lub czujesz się na siłach, by zająć się tym sam. Świetnie! Możesz zacząć blogować! Zanim jednak puścisz w ruch palce na klawiaturze, przeczytaj jeszcze kilka wskazówek.

Jak pisać, by to się dobrze czytało?

Oczywistą sprawą jest, że tekst powinien zainteresować, dlatego wybór tematu jest tutaj kluczowy. Druga sprawa to odpowiednio sformatowane treści i stosowanie się kilku reguł, które sprawią, że Twój tekst będzie przyjemniejszy w odbiorze.

  1. Odpowiednio rozłóż nagłówki w artykule, by łatwiej się go czytało. Zadbaj o śródtytuły. Zbitek tekstu jest bardzo męczący dla czytelnika. Ważniejsze fragmenty tekstu możesz pogrubić. Dobrym sposobem jest też stosowanie bulletów, czy punktorów.
  • Zadbaj o to, by akapity nie były zbyt długie i rozdzielały je odpowiedniej szerokości odstępy (tzw. „światło”).
  • Używaj słów łączących. To one nadają tekstom zrozumiałego tonu, łącząc tezę z oceną – staje się on bardziej logiczny i łatwiejszy w zrozumieniu. Słowa łączące to p..: w rezultacie, podobnie do, podczas gdy, bez wątpienia, w końcu, jednocześnie, na przykład, dlatego, chociaż, także i wiele innych.
  • Staraj się pisać w stronie biernej.
  • Pisz krótkie zdania, a nie nadmiernie rozbudowane. Nie zawsze się to udaje, co sama udowadniam w tym artykule, ale jednak warto to mieć z tyłu głowy, pisząc tekst.
  • Artykuł uzupełniaj grafikami, zdjęciami, filmami (najlepiej uzupełnionymi o podpis) – to zawsze urozmaici całość i wpłynie pozytywnie na odbiór publikacji.

Jak pisać zgodnie z dobrymi praktykami SEO?

  1. Stawiaj na krótki, niż zbytnio rozbudowany tytuł.
  • Postaw na frazę kluczową i postaraj się ją ulokować w tekście kilka razy. Ważne, by znalazła się ona w temacie artykułu (najlepiej na samym początku), śródtytułach i w samej treści. Odpowiednia liczba fraz kluczowych zależy od długości tekstu – im jest dłuższy tym więcej fraz powinno się w nim znaleźć.
  • Wstawiaj grafiki i zdjęcia wraz z tekstem alternatywnym, który opisuje to, co znajduje się na opublikowanym obiekcie. Dzięki temu programy czytające będą mogły pomóc osobom niewidzącym, informując je, co widnieje na danym obrazku.
  • Uzupełnij wpis o opis meta, w którym również powinna się znaleźć fraza kluczowa. Najlepiej, by opis ten nie przekraczał 156 znaków. Dzięki temu po wyświetleniu wyników w wyszukiwarce pod adresem URL, czytelnik zobaczy całą zawartość opisu.
  • Pamiętaj o wychodzących odnośnikach – czyli linkowaniu do innych zewnętrznych witryn.
  • Nie zapominaj również o wewnętrznym linkowaniu do innych artykułów z Twojego bloga. Tutaj od razu zastosuję tę radę w praktyce i zachęcę do przeczytania artykuł Kai, w którym znajdziesz wiele cennych rad na temat pozycjonowania i content marketingu.

Oczywiście podane wyżej wskazówki nie wyczerpują tematu czytelności tekstu i jego pozycjonowania, ale są dobrą bazą do tego, by od początku tworzenia bloga zacząć robić to jak należy.

Blog ekspercki przyjemnie dopracowany

Dobry tekst jest swojego rodzaju prezentem dla użytkowników Internetu, a prezent należy ładnie opakować. W przypadku bloga będzie to dbałość o jego stronę wizualną. Jeżeli teksty publikujesz na swojej stronie internetowej, a potem dystrybuujesz artykuł za pośrednictwem mediów społecznościowych (do czego gorąco zachęcam i o czym napiszę jeszcze trochę niżej), to warto przygotować tutaj spójne grafiki. Wykorzystasz je nie tylko jako okładki artykułów blogowych na WWW, ale również w swoich publikacjach na profilach marki w mediach społecznościowych.

Przykłady czterech okładek nektarowych Beeffective_blog ekspercki
Przykłady okładek nektarowych Beeffective

Mówiąc o spójności, na samym początku pracy nad blogiem, warto ustalić też standardową objętość tekstów, które będzie się publikowało. W Beeffective trzymamy się widełek dla ilości znaków ze spacjami. Nie są to bardzo sztywne reguły, bo gdy autor ma ochotę się rozpisać, to nie będziemy go powstrzymywali, ale konkretnych ram zawsze staramy się trzymać. Dzięki temu piszący otrzymują wskazówkę, do jakich wytycznych redaktorskich powinni się odnosić.

Dbanie o spójność wizualną porządkuje całość, wpływa na rozpoznawalność i buduje całościowy wizerunek na każdym etapie styku z marką, czy podróży klienta, dlatego warto o nią dbać.

Kiedy masz ambitny plan, by publikować regularnie i dużo, zadbaj również o tagi i wewnętrzną wyszukiwarkę. Pozwolą one na szybsze odnalezienie przez czytelników interesujących ich treści, jeżeli pogrupujesz je w odpowiednie obszary tematyczne.

Screen z zakładki SamNektar z podzielonymi tematycznie artykułami i wyszukiwarką
Screen z zakładki SamNektar z podzielonymi tematycznie artykułami i wyszukiwarką

Obieg contentu

Stworzenie dobrego artykułu wymaga sporych nakładów pracy. Oczywiście niektórym pisanie przychodzi z łatwością, a niektórzy potrzebują nieco więcej czasu. Jeżeli jednak wartościowy tekst już powstanie, warto się nim pochwalić! Tutaj do głosu dochodzi dystrybucja treści, o której można napisać osobny artykuł i pewnie za jakiś czas taki się tutaj pojawi.

Chcąc jednak podkreślić najważniejsze elementy obiegu contentu pamiętaj, że raz stworzony artykuł możesz dystrybuować w wielu miejscach w Internecie. Może on również stanowić doskonałe źródło do tego, żeby na jego bazie powstawały kolejne treści. Absolutną podstawą jest publikacja informacji o artykule we wszystkich kanałach Twojej marki. Możesz to zrobić sam/a – jako autor/ka tekstu oraz z wysokości profili firmowych, jeżeli materiał napisałeś dla firmy, z którą jesteś związany/a.

Warto też dobrze przemyśleć formaty, które będzie się wykorzystywało w konkretnych kanałach.

W przypadku Beeffective na Facebooku publikujemy tradycyjny post, który linkuje do naszej WWW.

Na LinkedIn aktualnie zaczęliśmy publikować nasze artykuły w uruchomionym jakiś czas temu BIULETYNIE. Zachęcam do SUBSKRYPCJI!

Zaproszenie do obserwowania naszego biuletynu na LinkedIn
Zaproszenie do obserwowania naszego biuletynu na LinkedIn

Natomiast na Instagramie publikujemy graficznie dopracowane poradnikowe albumy (karuzele), w których w skondensowany sposób prezentujemy najważniejsze wskazówki związane z tematem danego artykułu. Informacje o nowych tekstach pojawiają się również w InstaStories – często z wykorzystaniem interaktywnych naklejek.

Przykład fragmentu karuzeli nektarowej publikowanej na profilu Beeffective na Instagramie
Przykład fragmentu karuzeli nektarowej publikowanej na profilu Beeffective na Instagramie

Nie zapominamy również o TikToku! Tutaj, oprócz produkcji, która ma pokazać Beeffective z mniej oficjalnej strony, pojawiają się też wzmianki o nowych publikacjach na blogu.

Należy pamiętać o tym, że użytkownicy mają swoje ulubione kanały społecznościowe, dlatego staramy się do nich dotrzeć wielokierunkowo.

O skuteczną dystrybucję treści warto zadbać również za pośrednictwem działań płatnych. Pozwolą one szybciej dotrzeć do określonej grupy docelowej, pozyskać nowych fanów w mediach społecznościowych i oczywiście czytelników. Natomiast połączone siły kampanii i dobrych praktyk SEO będą pracowały na popularność Twojego bloga z podwójnym uderzeniem!

Wisienka na torcie

Blog ekspercki, który niesie ze sobą merytoryczną wartość, wymaga ogromnej pracy. W przypadku bloga firmowego w cały proces jego tworzenia i dystrybucji najczęściej zaangażowany jest większy zespół. Powiem jednak, że warto! I nie chodzi tutaj tylko o satysfakcję z każdego kolejnego, ciekawego materiału, który pojawia się na łamach naszego cyklu (chociaż to zawsze fajne uczucie), ale o realne efekty, które skrótowo nazwę tutaj biznesowymi.

Poza tym, najlepszym dowodem na to, że Twój blog ekspercki zyskał już pewne uznanie jest fakt, że z powodzeniem udaje Ci się zapraszać na jego łamy ekspertów spoza organizacji. Mieliśmy ich już w naszym cyklu kilkunastu! Nie będę zdradzała o kogo chodzi, tylko zapraszam Cię do przejrzenia naszego bloga i samodzielnej weryfikacji!

#samnektar by Agnieszka Lubieniecka/Beeffective

Szukasz wsparcia w efektywnych działaniach w digitalu, które pomogą rozwinąć Twój biznes?