Kompozycja w grafice użytkowej

Grafika do artykułu_Kompozycja w grafice użytkowej

Zgodnie z definicją, kompozycja to połączenie i zaaranżowanie elementów wizualnych w taki sposób, aby były przyjemne i łatwe w odbiorze. Stosowanie jej we właściwy sposób naprowadza odbiorcę na to, co jest w projekcie najbardziej istotne. Zastosowana błędnie może wzbudzać niechęć i niepokój. Jest to najważniejszy aspekt sztuk wizualnych – malarstwa, grafiki, fotografii oraz filmu. Na kompozycję składają się głównie linie, kształty, kolory, faktury, światłocienie i perspektywa.

Rodzaje kompozycji

Poniżej wyróżniłem najważniejsze rodzaje kompozycji.

Centralna

Główne elementy znajdują się w centrum projektu.

Rodzaje kompozycji_centralna

Symetryczna i asymetryczna

W kompozycji symetrycznej środek projektu przecina linia a elementy rozkłada się równomiernie po dwóch stronach. W asymetrycznej elementy rozkłada się nierównomiernie.

kompozycja w grafice użytkowej_symetria i asymetria

Otwarta i zamknięta  

W kompozycji otwartej elementy „wychodzą” poza granice projektu. W zamkniętej mieszczą się w jego granicach i tworzą jedną całość.

Kompozycja otwarta i zamknięta

Statyczna i dynamiczna

W kompozycji statycznej elementy układa się w sposób zrównoważony i uporządkowany, przeważnie w poziomie i pionie. Dynamiczna oddaje wrażenie ruchu, elementy często ułożone są pod kątem.

Kompozycja statyczna i dynamiczna

Zrównoważona

Jest to kompozycja w grafice użytkowej, w której twórca wszystkie elementy rozmieszcza równomiernie. Żadna z części nie jest „cięższa” od innych.

Zrównoważona kompozycja w grafice użytkowej

Kompozycja w grafice użytkowej – najważniejsze zasady

Podczas budowy kompozycji powinniśmy mieć na uwadze trzy główne cele: punkt skupienia, struktura i balans

Punkt skupienia

Element (w jęz. ang. nazywany focal point), na który chcemy zwrócić uwagę odbiorcy w pierwszej kolejności, jest kluczową kwestią kompozycji. Optymalnie jeśli eksponujemy jeden taki punkt oraz 1-2 punkty dodatkowe, mniej ważne.

Jest kilka czynników, które pomagają przyciągnąć oko w to jedno miejsce:

Kontrast – najłatwiej zbudować go za pomocą kolorów i wielkości.

Kontrast w grafice użytkowej

Nasycenie koloru – mocno nasycony kolor zawsze wyróżnia się na tle kolorów mniej nasyconych. Więcej o kolorach dowiesz się tutaj.

Nasycenie w kompozycji w grafice użytkowej

Rozmycie – ostry element w towarzystwie elementów rozmytych bardziej rzuca się w oczy.

Rozmycie w kompozycji graficznej

Rytmw grafice jak w muzyce, rytm wprowadza harmonię i jest dobrze odbierany.

Przykład rytmu w grafice użytkowej

Ruchw naturze ruch jest odbierany jako potencjalne zagrożenie i zwraca uwagę.

Kompozycja w grafice użytkowej_ruch

Twarze i figury ludziw sposób naturalny przyciągają ludzkie oko.

Twarze i figury ludziw grafice

Linie naprowadzająceto elementy projektu, który ułożone są w taki sposób, aby kierować wzrok na główny motyw.

Linie naprowadzające jako element kompozycji w grafice użytkowej

Ramyzawężają pole skupienia wzroku na elementach wewnątrz.

Stosowanie ram_grafika

Struktura

Kolejna z trzech głównych zasad dotyczących kompozycji polega na organizacji elementów według konkretnych technik. W projekcie można użyć tylko jednej lub kilku na raz. Warto pamiętać o tym, że nawet nieudana próba wykorzystania jednej z technik da lepszy efekt niż chaos. Najważniejsze z nich to:

Trójpodziałpolega na podzieleniu widoku na dziewięć równych części, przecinając go liniami. Miejsca przecięcia są to tak zwane mocne punkty kadru, tam w pierwszej kolejności wędruje nasz wzrok.

Trójpodział w kompozycji graficznej

Złoty podział (boska proporcja)jest to wynikający z przyrody (w teorii idealny) stosunek długości dwóch linii – 1:1,1618. Czyli przykładowo, jeśli krótsza linia ma 1 cm, dłuższa będzie miała 1,1618 cm. Złoty podział to dość złożony temat i ciężko wytłumaczyć całość jednym zdaniem, jest natomiast na tyle fascynujący, że warto bardziej się w niego zagłębić.

Złoty podział

Symetriaporządek zawsze jest przyjemny dla oka, najprościej uzyskać go rozkładając elementy równomiernie po dwóch stronach projektu.

Kompozycja w grafice użytkowej_symetria

Balans

Kolejna z zasad kompozycji. Polega na tym, żeby zachować równomierną „wagę” projektu poprzez rozłożenie elementów. Jeśli jedna strona obrazu jest cięższa, należy po przeciwnej stronie zbalansować go podobnej wielkości obiektem lub kilkoma mniejszymi, które łącznie będą wyglądać podobnie.

Stosowanie balansu w kompozycjach w grafice użytkowej

Kompozycja w grafice użytkowej – najważniejszy cel

Kompozycja w grafice użytkowej ma jedno, najważniejsze zadanie – powinna przykuć uwagę do kluczowego elementu, który chcemy pokazać lub sprzedać. Mimo że przedstawione zasady w większości opracowano setki lat temu, to do dzisiaj są aktualne! Wciąż z powodzeniem stosuje się je w obecnym świecie, gdzie jesteśmy zalewani informacją i obrazem bez przerwy. Warto więc zadbać o przewagę nad konkurencją w każdy możliwy sposób. Jeżeli temat Ciebie zainteresował, poznaj też mój wcześniejszy wpis o typografii w marketingu.

#samnektar by Łukasz Kiersznikiewicz

Jeżeli szukasz agencji, która zrozumie Twoje biznesowe potrzeby i przełoży je również na obszar kreacji wizualnych:

Projektowanie graficzne w detalach

„Nie! To jest brzydkie. Proszę o kontrpropozycję”. Ile razy słyszałem to zdanie? Bardzo wiele razy. W sumie to dobrze, przynajmniej projekt się rozwinął, ale niesmak pozostał. Nasuwa się jednak zasadnicze pytanie: Dlaczego doszło do określenia „brzydkie”? O gustach się nie dyskutuje. Serio? Ja uważam, że można. Wracając do brzydoty, oczywiście można powiedzieć, że odbiorca się nie zna i ma taki gust. Po prostu dla niego to „coś” jest brzydkie. No i fajnie. Kropka. Każdy idzie w swoją stronę. Ja jednak powiem, że odbiorca, chociaż na projektowaniu graficznym może się nie znać, wykrył brzydotę. Może więc to świadczyć o mojej nieuważności. Jako grafik muszę być uważny. To podstawa profesjonalnego podejścia do pracy. Ba! Kodeks postępowania zawodowego dla projektantek i projektantów opracowany przez STGU w pierwszym rozdziale mówi o „fachowym wykonaniu” oraz „wysokich standardach” projektów graficznych. Trudno się nie zgodzić. Klient, zgłaszając się do nas, oczekuje najwyższego poziomu usług. Staramy się więc działać tak, by projektowanie graficzne spełniało najwyższe standardy.

Małe jest wielkie

Zawsze byłem staranny w pracy. Uważam, że zaangażowanie i wykonywanie swoich obowiązków jak najlepiej zawsze się zwraca. Tak samo jest w naszym graficznym #TeamCreative, które tworzymy w Beeffective. Wszyscy znamy się na robocie, ale biorąc pod uwagę różne doświadczenia, zdajemy sobie również sprawę z naszych silnych i słabszych stron. Z tą świadomością staramy się rozwijać wzajemnie. Profesjonalne podejście do pracy, mając na uwadze projektowanie graficzne, to przede wszystkim przywiązanie do detalu, świadomość, uważność, rozmowy o projektach, korekty i feedback oraz poprawki, poprawki i jeszcze raz poprawki. Grafik jest jak stolarz (dla bardziej poważnych – rzeźbiarz). Strugamy (zbijamy) kolejne małe warstwy materiału do momentu, aż to co widzimy, jest dobre. Małe szczegóły, małe kroczki. Dzięki temu na bieżąco możemy kreować grafikę. A co to w ogóle znaczy „dobre projektowanie graficzne”? Przygotowałem dla Ciebie checklistę, dzięki której będziesz w stanie sprawdzić czy dany projekt spełnia podstawowe standardy wykonania.

Pixel perfect? Może

Zanim przejdziemy do checklisty, pozwól, że opowiem o doskonałości. Na co dzień, w Beeffective obsługujemy wielkie, ale też mniejsze marki. To wymaga od nas elastyczności projektowej, stricte odnoszącej się do grafiki. Z drugiej strony chcemy optymalizować pracę tak, aby cel klienta został osiągnięty i nie kosztowało to miliona monet. Jak zawsze dążymy do sytuacji win-win.

Detale w projekcie sklepu internetowego DomYou w artykule Projektowanie graficzne
Detale w projekcie sklepu internetowego DomYou

Pixel perfect – to doktryna, która zakłada, że każdy element ma swoje miejsce i jest wykonany doskonale. To takie projektowanie graficzne w skali makro, ale z bardzo dużym skupieniem na elementach mikro. Przy tym założeniu każdy piksel musi się zgadzać, wszystko musi być wyrównane, najlepiej oparte na siatce, skonstruowane i powtarzalnie idealne. STOP! Serio? Czy dotarliśmy do tego momentu, w którym takie szczegóły mogą przeważać? Skoro tak, niech sztuczna inteligencja projektuje (a to już się dzieje, ups!). Ale powoli… Żeby coś było ładne, nie musi być perfekcyjne. Mało tego! Czasami celowo trzeba zaprojektować grafikę i komunikat z większą swobodą, bo taki cel stawia nam klient lub takie założenia kreatywne przyjmujemy.

Przykład swobodnej kreski w projekcie dla marki Bayer_artykuł Projektowanie graficzne
Swobodna kreska w projekcie dla marki Bayer
Zabawne i proste wykorzystanie elementów dla marki Trefl_artykuł Projektowanie graficzne
Zabawne i proste wykorzystanie elementów dla marki Trefl

Cel uświęca środki. W powyższych przykładach widać to wyraźnie. Założenia kreatywne przy tych projektach były takie, że komunikacja ma być „luźna”, stąd też grafiki mogą być mniej techniczne, a bardziej swobodne. Niemniej jednak, wszystko pozostaje zgodne z brandingiem, marką i merytoryką komunikatów. Oczywiście, grafiki które są swobodne, wciąż muszą jednak spełniać pewne określone standardy wykonania, szczególnie w profesjonalnym świecie.

Prawie dobrze? To bardzo źle

Nie ma rozwoju bez porażek. No dobra, porażka to mocne słowo. Powiedzmy, że nie myli się ten, kto nic nie robi. Więc czasem dobrze się pomylić. Ostatnio wykonałem takie graficzne faux pas. Ciekawe czy znajdziesz je w jednym z naszych postów na Instagramie? Jak widzisz, nikt nie jest perfekcyjny­. Oczywiście nie każdy komunikat i nie każda grafika zawsze spełni wszystkie wymogi i oczekiwania. Przyczyny są różne. Czasami to po prostu ludzki błąd, a czasami złośliwość oprogramowania. Jednak co do zasady, staramy się te błędy wyeliminować.

Sytuacją, której najbardziej nie lubię jest ta, w której dobry pomysł i estetyczna grafika kuleje ze względu na małe niedociągnięcia (zazwyczaj czysto techniczne). Dochodzi wtedy do momentu, w którym jest prawie dobrze. Najważniejsze jest to, żeby taki przypadek wyłapać, bo potrafi on, jeśli nie zepsuć, to na pewno w jakimś stopniu zaszkodzić ogólnemu przekazowi. I wtedy już zaczyna być źle. Źle z dwóch powodów. Po pierwsze cała robota z koncepcją i wypracowywaniem elementów graficznych idzie na marne. Po drugie, u odbiorcy może pojawić się wrażenie, że grafika jest…  „brzydka”. Tutaj ciężko o drugą szansę. Grafika się nie podoba i niesmak pozostał. Apeluję zatem, do grafików – strzeżcie się małych błędów (nierówny margines, niewyrównane elementy, niezrozumiałe przesunięcia, jednolita hierarchia składowych grafiki). Apeluję także do odbiorców, klientów i zleceniodawców – miejcie wyrozumiałość. Nie każda „brzydka” grafika wynika z braku talentu, niechęci czy zemsty!

Przykład grafiki z błędem_napisy zbyt blisko prawej krawędzi
Grafika z błędem. W czwartym kafelku można zauważyć, że napisy są zbyt blisko prawej krawędzi.

Business is business

Myśląc o marketingu możemy wymienić różne jego cele. Może to być większy zysk, wyższa świadomość, czy lepszy rozgłos. Za każdym razem jednak profesjonalizm to podstawa. Wspomniałem wcześniej, że w Beeffective współpracujemy z wieloma markami i Klientami. Mamy mocny fundament agencyjny, jeśli chodzi o grafikę. Wiemy, że komunikacja wizualna jest kluczowa, szczególnie w dzisiejszych czasach. Wiemy też, że masz około 3 sekundy na to, żeby zaciekawić i zdobyć uwagę swojego odbiorcy. Trzeba to zrobić umiejętnie. Masz świadomość, jak szybko potencjalny klient, konsument czy odbiorca może wydać werdykt, jeśli napotka coś „brzydkiego”. Jeśli Twój komunikat nie będzie odpowiednio przemyślany, zaprojektowany i wykonany wizualnie, taka osoba nie zainteresuje się Twoją ofertą i po prostu przeskroluje kilka ekranów w dół. Może teraz zapytać: „Skąd mam wiedzieć, czy to co mam jest do poprawy?”.

Są dwie opcje:

1. Kontaktujesz się z nami i wspólnie wypracowujemy Twój nowy Design System.

2. Robisz szybki audyt swoich grafik w oparciu o poniższą checklistę. Dopiero wtedy kontaktujesz się z nami i wspólnie wypracowujemy Twój nowy Design System i zabieramy się za projektowanie graficzne.

Checklista. Sprawdź, czy grafika jest ok

  • Grafiki korzystają z wypracowanej kolorystyki firmowej.
  • W projekcie użyto firmowego kroju pisma. Jeśli nie ma takowego, czy grafiki są spójne między sobą w kwestii typografii?
  • Elementy na grafikach są ułożone hierarchicznie (te ważniejsze są bardziej widoczne, te mniej ważne mniej).
  • Na formatach są zachowane marginesy (elementy nie znajdują się bezpośrednio przy krawędziach).
  • Składowe grafiki są wyrównane względem siebie (np. teksty zaczynają się wzdłuż jednej pionowej linii).
  • Na grafice nie ma elementów, które są słabej jakości, są źle wycięte, krzywe lub w inny sposób niezamierzenie nieestetyczne?

Jeśli wszystkim powyższym punktom towarzyszy słowo „tak” – gratulacje! Właśnie sprawdził_ś, czy grafika spełnia podstawowe wymagania. Jeśli wahasz się w którymś z punktów, polecam porozmawiać z grafikiem. Tu uwaga! Zapytaj go o poszczególne składowe. Należy sprawdzić, czy przypadkiem to co uznasz za błąd jest celowym działaniem graficznym.

A teraz! Zmruż oczy i patrz 😉

#samnektar by Maciej Goś/Beeffective

Jeżeli szukasz agencji, która zrozumie Twoje biznesowe potrzeby i przełoży je również na obszar kreacji wizualnych

Przestrzeń negatywna w projektowaniu

Wiele elementów w mediach i reklamie przyjęło się w kolorze białym. Odbiorca scrollując newsy, artykuły i posty w mediach społecznościowych przyzwyczaił się do standardów umieszczania czarnej treści na białym tle, jasnego motywu w systemach operacyjnych lub stopkach sponsorskich na plakatach. Skąd taki „trend”? Może kiedyś już obiło Ci się o uszy coś takiego jak „przestrzeń negatywna”? Ale po kolei…

Wszystko leży w badaniach nad fizjologią ludzkiego oka. Akomodacja – bo o nią tutaj chodzi, to proces występujący w ludzkiej soczewce, umożliwiający odpowiednie widzenie obiektów leżących w różnych odległościach i polega na zmianie jej kształtu przy pomocy mięśnia rzęskowego. Wraz ze skupieniem wzroku kurczy się lub poszerza w zależności od ilości otaczającego go światła.

Blisko, jeszcze bliżej

W praktyce wygląda to tak, że obiekty znajdujące się blisko, nasz mózg czyta jako najważniejsze. Możemy je dotknąć, podnieść, powąchać itd. Obrazy o podobnej wielkości i odległości względem siebie są dla nas wartościowo równe, a mniejsze i zlokalizowane dalej nasz mózg postrzega jako mniej ważne.

W przypadku, gdy stosujemy czarną treść na białym tle, oko ludzkie działa podobnie. Podczas czytania, bielą zastępuje sobie poczucie przestrzeni. Soczewka nie potrzebuje wpuszczać dodatkowego światła, ponieważ biały obszar oraz odpowiednio duże marginesy pomagają w skupieniu wzroku na samej literze.

Jasna litera na czarnym tle

Sytuacja odwrotna, czyli biała treść na ciemnym tle, powoduje szersze otwarcie soczewki i zarazem utrudnia skupienie się wzroku. Jeśli jesteś bardzo ciekawy, zachęcam do samodzielnego sprawdzenia tej zasady podczas długiego czytania w negatywie. Wbrew niektórym opiniom, jasna litera na czarnym tle jest znacznie bardziej męcząca dla oczu. To taka mała podpowiedź jeśli będziesz zastanawiać się nad zmianą motywu w systemie operacyjnym na ciemny. Oczywiście wszystko zależy od upodobań. Jednak nie bez przyczyny książki drukowane są właśnie czarno na białym.

W przypadku projektowania grafik, plakatów czy innych materiałów, sprawa nie jest już taka oczywista, gdyż ludzkie oko nie potrzebuje skupiać aż tyle uwagi na każdej pojedynczej literze. Tym bardziej że treści umieszczane w Internecie i w social mediach, są przez nas scrollowane w ogromnej ilości i bardzo rzadko zatrzymujemy oko na czymś dłużej.

Niemniej dobre projektowanie łatwo odróżnić od przypadkowego.

Czym jest biała przestrzeń?

White space to w tłumaczeniu „przestrzeń negatywna”, która w projektowaniu odnosi się do pustych powierzchni na obszarze roboczym, oddzielających elementy znajdujące się w projekcie. Co ciekawe, niekoniecznie musi oznaczać bieli. Tak naprawdę nie ma znaczenia, jakie jest tło, na którym pracujemy. Może być w każdym kolorze, a nawet w wielobarwnej fotografii lub rozmytym połączeniu kolorów. Ważna jest czytelność oraz świadome używanie marginesów otaczających kluczowe dla projektu elementy.

Jest to część projektu, która oddziałuje sama na siebie oraz na elementy sąsiadujące. Wbrew pozorom nie jest bezwartościową pustką, którą na siłę trzeba wypełnić. W rzeczywistości dzięki niej projekt „oddycha”. Co więcej, stosując ją z rozmysłem, możemy uzyskać lepszą nawigację w podążaniu wzroku widza.

Jedno zjawisko – dwa terminy

W źródłach opisujących wspomnianą przestrzeń można spotkać się z dwoma terminami opisującymi to samo zjawisko. Są to właśnie „white space” oraz „przestrzeń negatywna”. Skąd taka zależność i czy powinniśmy się tym szczególnie przejmować? Sprawa nie jest specjalnie skomplikowana, jednak bardzo ciekawa.
W przypadku tej pierwszej wszystko sprowadza się do druku, zecerów i składu książek. Używany przez drukarzy papier był w większości po prostu biały, a drukowane na nim elementy – tekst, inicjał lub ilustracje drukowano/malowano w czerni i kolorze. Terminem tym nazywano puste – niezadrukowane miejsca.

Drugą spotykaną definicją jest: przestrzeń negatywna i wywodzi się z podstaw fotografii. Jest używana zamiennie z nazwą white space. Odnosi się do tła otaczającego kluczowy obiekt na zdjęciu – czyli pozytyw. Po prostu!

Makro i Mikro

Wspomniane wcześniej odległości możemy pogrupować względem skali na mikro i makro. Przestrzeń makro – zawsze będzie przyciągać więcej uwagi niż mikro. Określa duże przestrzenie między głównymi elementami na stronie. Jest ona opakowaniem, pojemnikiem całego projektu. To biała przestrzeń „dużego obrazu”, którym jest projekt. Jest to odległość pomiędzy np. nagłówkiem i stopką, marginesy otaczające bloki tekstu. Dobrym przykładem strony używającej przestrzeni makro jest www.google.com

przestrzeń negatywna w projektowaniu_google

Popularna strona stała się kultowa i wpisała się w pamięć prawdopodobnie każdego człowieka na ziemi. To dzięki prostocie i braku bałaganu, wzrok skupia swoją uwagę wyłącznie na celu. 

Natomiast za samą czytelność treści odpowiadają Mikro przestrzenie. To one mają bezpośredni wpływ na czytelność treści i jej łatwego zrozumienia. Mikro nazywamy odstępy między mniejszymi elementami, jak przestrzeń pomiędzy wierszami, a nawet literami. Na przykład margines otaczający akapit wpływa na szybkość i logikę czytanego tekstu. Jeśli tekst znajdzie się na marginesie poza zadanym akapitem, człowiek przeczyta go wolniej oraz jest dla niego trudniejszy w zrozumieniu.

Negatywne projektowanie nie oznacza słabego projektu!

Chyba każdy grafik zaczynający swoją przygodę z projektowaniem miał tendencję do przesadnego “upiększenia” swoich projektów. Powodem tego jest zazwyczaj krótka praktyka, niska świadomość projektowa, a czasem, jak już wcześniej wspominałam – sam klient, który nie znając teorii białej przestrzeni, wywiera presję lub, co gorsza, żąda wypełnienia „wolnego miejsca” dodatkowymi elementami.
Współczesne projektowanie promuje teorie „less is more” i wykorzystywanie białej przestrzeni jako wartość, stało się bardzo modne. Niemniej, wielu klientów albo nie jest tego świadoma, albo po prostu nie ufa projektantowi na tyle, by dać mu wolną rękę. A może boją się białego?!
W projektowaniu, jak w życiu, potrzebny jest oddech i poczucie wolności. Gdy z każdej strony bombardowani jesteśmy natłokiem informacji przyda nam się czasem chwila oddechu.

Przestrzeń negatywna – jak ją wdrożyć?

1. Czytelność

Jak już zostało wyżej wspomniane podczas opisu mikro i makro odległości, słowem kluczowym każdego projektu jest jego czytelność i szybkie zrozumienie tematu.
Niejednokrotnie spotkałeś się na pewno z ilustracją, która za pomocą przestrzeni negatywnej podkreśliła istotę projektu.

przestrzeń negatywna w projektowaniu_czytelność

Jednak, gdy w grę wchodzi praca z tekstem, warto wziąć pod uwagę specyfikację wybranego kroju pisma, styl, interlinie i sprawdzenie, jak oddziałują one na siebie. Ponieważ odejście od dedykowanych ustawień autora czcionki może mieć wpływ na wydajność czytania oraz ogólne wrażenie strony.

2. Nawigacja

White space pomaga prowadzić oko użytkownika przez treści. Pomaga przy budowaniu punktów centralnych i skupianiu uwagi na określenie ważnych dla nas miejsc. Na przykład umieszczanie CTA w przestrzeni negatywnej zwiększa jego lepszą widoczność, a co za tym idzie – wyższy współczynnik konwersji w reklamach internetowych.

Dzięki białej przestrzeni ustalamy strategiczne punkty informacji, na których najbardziej nam zależy, aby były szybciej odnalezione przez docelowego odbiorcę. W brandingu lub poligrafii stosuje się tę ideę, aby zwrócić uwagę na komunikaty marki.

3. Szybko i w pigułce

Używaj przestrzeni negatywnej, aby porcjować przekazywane informacje.
W przypadku tekstu znacznie lepsze w odbiorze będą krótkie bloki tekstu, odpowiednio podzielone mikro przestrzenią, niż długa pozioma belka. Inną praktyczną kwestią jest to, że potencjalny odbiorca, odwiedzający stronę www, spędza na niej około 6 sekund. Po takim czasie jest w stanie zorientować się, czy znalezione na niej informacje są dla niego przydatne. Warto zatem zastanowić się, co jest dla nas najważniejsze i jaki komunikat chcemy przekazać w pierwszym kolejności naszym projektem.

W Beeffective staramy się przy użyciu przestrzeni podkreślać kluczowe elementy naszych klientów, zwłaszcza gdy mamy podejść do projektu nieszablonowo. Za pomocą bardzo szerokich marginesów jesteśmy w stanie mocno podkreślić istotny element. Dobrym przykładem takiego podejścia była realizacja dla gdyńskiego dewelopera nieruchomości AB Inwestor. Z okazji jubileuszu trzydziestolecia firmy zaproponowaliśmy odejście od dotychczasowej komunikacji wizualnej, w której przestrzeń negatywną wykorzystujemy jako szablon:

przestrzeń negatywna w projektowaniu_w pigułce

I odwróciliśmy przyjęte dotychczas założenie, skupiając całą uwagę na charakterystycznym kształcie logo.

przestrzeń negatywna w projektowaniu_przejrzystość

Dzięki temu projekt zyskał zupełnie inny wymiar oraz podkreślił indywidualne podejście do każdej inwestycji klienta. A dzięki swojej skali, przestrzeń otaczająca projekt pozwala skupić oko wyłącznie na nieruchomości. W efekcie uzyskaliśmy oryginalny efekt, rzadko spotykany w branży.

przestrzeń negatywna w projektowaniu_premium

Działaj i wyciągaj wnioski

Wracaj do swoich wcześniejszych projektów i analizuj popełniane przez siebie błędy, wprowadzając do swoich prac przestrzeń negatywną. Jeśli jesteś mikro przedsiębiorcą, który na własna rękę projektuje swoje grafiki na potrzeby marketingu, pamiętaj, żeby nie przesadzać z ilością elementów. Biały kolor używają marki, które chcą być postrzegane za luksusowe. Zastanów się więc, czy może złota nie zamienić w biel.

#samnektar by Małgorzata Paluch/Beeffective

Jeżeli szukasz agencji, która zrozumie Twoje biznesowe potrzeby i przełoży je również na obszar kreacji wizualnych

Typografia w marketingu

Typografia w marketingu

Głównym celem projektowania graficznego jest przekazanie treści odbiorcy za pomocą kompozycji, barwy, hierarchii oraz typografii. Mam wrażenie, że właśnie to ostatnie narzędzie jest najbardziej niedoceniane. Ale czy słusznie? Zanim przejdziemy do sedna i opisu, jaką rolę pełni typografia w marketingu, wyjaśnijmy sobie sprawę, przez którą niejeden użytkownik facebookowych grup o designie został zlinczowany.

Czcionka czy font?

W mojej opinii nazewnictwo nie jest najważniejsze. Ważne, żeby ludzie rozumieli komunikaty. Natomiast dla porządku, wyjaśnijmy sobie podstawowe terminy, które często są ze sobą mylone:

Czcionka – jest to fizyczny stempel, który pokryty farbą odbija pojedynczy znak na papierze (np. literę lub cyfrę). W świecie cyfrowym czcionka oznacza obraz pojedynczego znaku.

Typografia w marketingu_czcionka
Przykład czcionki

Krój pismazestaw cyfrowych czcionek jednego typu (litery alfabetu, cyfry, znaki specjalne itd.), np Arial czy Times New Roman.

Przykłady krojów pisma

Odmiana kroju pismagłówne odmiany to grubość (np. light, regular, bold oraz wiele pośrednich) i szerokość (condensed – zwężone; extended – rozszerzone), pochylenie (italic – kursywa).

Odmiany krojów pisma_typografia w marketingu
Odmiany krojów pisma

Fontnajczęściej zestaw czcionek danego kroju (np. Arial) i odmiany (np. bold). Czyli „Arial Pogrubiony” i „Arial Kursywa”, to dwa różne fonty jednego kroju Arial.

Font

Główne rodzaje krojów

Szeryfowe (serif) – poprzeczne lub ukośne zakończenia kresek głównych liter danego kroju pisma, czyli charakterystyczne “daszki”. Sprawia wrażenie elegancji i formalności.

Rodzaje krojów_typografia w marketingu

Bezszeryfowe (sans serif)krój pozbawiony szeryfów, bardziej geometryczny i modernistyczny.

Egipcjanki (slab serif)najłatwiej można go opisać jako geometryczny krój szeryfowy.

Dekoracyjne (display) – specjalne kroje stosowane przede wszystkim do nagłówków, ponieważ najlepiej prezentują się w dużych rozmiarach. Każdy z nich ma swój styl i pomaga uzyskać unikalny wygląd projektu. Ze względu na ich mnogość ciężko o uniwersalne zasady stosowania.

Dekoracyjne kroje_typografia w marketingu

Odręczne (script) – czyli krój pisany odręcznie lub stylizowany na odręczny.

Jak komponować teksty?

Temat bardzo złożony i nie ma tu jednoznacznych odpowiedzi. Jest natomiast kilka zasad, które pomogą ulepszyć wizualnie przekaz tekstu.

Z uwagi na specyfikę naszej agencji, skupimy się na produktach cyfrowych. Jako przykład stworzymy post lifestylowy na Facebooka w formacie 1200 × 1200 pikseli. Post zawiera jedynie tekst i jedno zdjęcie.

KROK 1 

Krój – Dobieranie krojów pisma wbrew pozorom jest zadaniem trudnym. Bezpiecznym rozwiązaniem jest pójście za tłumem. Używaj krojów popularnych, jednego, maksymalnie dwóch na jednym projekcie. Paruj kroje szeryfowe z bezszeryfowymi. Do nagłówków wybrałem Szeryfowy Times New Roman, który w moim odczuciu  pasuje do klimatu klasycznej motoryzacji i publikacji z lat 80. Natomiast do paragrafów bezszeryfowego Poppinsa, który dobrze kontrastuje z nagłówkami oraz jest bardzo czytelny.

KROK 2

Hierarchia tekstu – Kluczowym elementem w konstruowaniu tekstów jest hierarchia. Dobrze zastosowana odruchowo kieruje wzrokiem użytkownika od najważniejszych do mniej ważnych informacji. Efekt ten można osiągnąć przez powiększenie, pogrubienie i pochylenie partii tekstu. Dąż do równowagi optycznej. W przypadku naszego projektu znacznie powiększony (128 pikseli) oraz pogrubiony został pierwszy nagłówek, drugi jest ok. połowę mniejszy (56 pikseli) oraz pochylony. Paragraf jest najmniejszy o regularnej grubości.

KROK 3

Tracking – Tracking to odległość między literami regulowana w całym bloku tekstu (nie mylić z kerningiem, czyli regulacją pojedynczych liter w wyrazie). Jeśli nie masz pewności jakie ustawienia będą odpowiednie w danej sytuacji, najrozsądniej jest zostawić parametry wyjściowe. W naszym projekcie zwęziłem nagłówki (-40 i -20), ponieważ w tej sytuacji wyglądają znacznie zgrabniej. Dzięki dużemu rozmiarowi, czytelność nie została zaburzona. Paragraf został bez zmian.

Interlinia – czyli odległość między wersami. Standardowo powinna wynosić około 120–145% fontu, ale ostateczną decyzję musi podjąć projektant w zależności od okoliczności. Pamiętaj, że im mniejszy tekst tym interlinia powinna być większa, żeby uzyskać lepszą czytelność. W  naszym przykładzie interlinia w paragrafie wynosi 150%.

KROK 4

Justowanie – wyrównanie tekstu do lewej strony, środka lub prawej strony. W większości przypadków teksty justowane są do lewej strony. Wynika to z tego, że w zachodniej kulturze czytamy od lewej i jest to najbardziej naturalny układ dla oka. Dobrą praktyką jest niedzielenie słów.

KROK 5

Siatka – to potężne narzędzie pozwalające na rozmieszczenie elementów w matematycznym porządku, aby uzyskać wizualną spójność. Siatki możesz rysować indywidualnie, wedle bieżących potrzeb.

KROK 6

Kolor – Aby blok tekstu nie był zbyt jednolity, drugi nagłówek jest czerwony, a paragraf szary. Również pierwszy nagłówek jest lekko rozbielony. Dobrą praktyką w produktach cyfrowych jest stosowanie mniej nasyconego czarnego, kiedy występuje na ekranie jest bardziej przyjemny dla oka niż głęboka czerń.

KROK 7

Ozdobniki – patrz na litery jak na kształty, które mogą być również dodatkiem, nawet jeśli nie przekazują istotnych informacji. Na naszym przykładzie duże słowo „Ferrari” pięknie zamyka kompozycję z dołu i dodaje unikalny efekt wizualny.

Dodatkowo warto również zapoznać się z zasadami minimalizmu w projektowaniu.

Poniżej możecie zobaczyć post przed i po typograficznej „obróbce”. Który wygląda lepiej? Oceńcie sami!

Typografia w marketingu do nadrobienia

Typografia w marketingu często traktowana jest po macoszemu. Zdecydowanie mówi się tutaj więcej o kompozycji, czy barwach. Może być to spowodowane tym, że litera sama w sobie przekazuje treść, a jak ta litera wygląda – jest sprawą drugorzędną. Jest to bardzo mylne spojrzenie i tekst ten ma na celu rozszerzenie świadomości na ten temat. Typografia nie jest dodatkiem do projektu, lecz jego najważniejszym elementem – im lepiej zaprojektowane liternictwo tym wyższa jakość odbioru. Typografia jest osobnym działem grafiki, a moim zdaniem nawet sztuki. Aby tworzyć spójne kroje pisma potrzeba dużo wiedzy i czasu – doceńmy to i przywiązujmy większą wagę do tego jak nasze teksty wyglądają.

#samnektar by Łukasz Kiersznikiewicz/Beeffective

Jeżeli szukasz agencji, która zrozumie Twoje biznesowe potrzeby i przełoży je również na obszar kreacji wizualnych

Myśl obrazem. Czyli Twój przyjaciel – kreatywny moodboard

Kreatywny moodboard

I see you. Tak witają się członkowie plemienia Na’vi w filmie Avatar. Pomyślałem, że to ciekawe. Dlaczego tak? Można odnaleźć interpretację, mówiącą o tym, że chodzi o otwartość na drugą istotę[1]. W moim przypadku interpretuję to jednak troszkę inaczej. Według mnie chodzi właśnie o wzrok. To kluczowe, bo nasze oczy są niezwykle istotne w odbiorze otaczającego nas świata. Otóż to! Wzrok to kluczowy zmysł. Tak przynajmniej twierdził Arystoteles[2]. Nie sposób się nie zgodzić, ale zrobiło się trochę zbyt poważnie. W i d a ć, tak czasami musi być. Tym bardziej w momencie, kiedy chcesz stworzyć kreatywny moodboard.

Widzę, że to ważne

 #Samnektar, który właśnie czytasz, jest o tym, że ten sam komunikat można „zapisać” w postaci myśli, słowa, a także obrazu. Zobaczmy, który sposób jest najważniejszy. Z mojego, graficznego, punktu widzenia oczywistym jest, że wskażę obraz . Przecież oko daje nam bardzo dużo informacji o otaczającym nas świecie. Zdecydowanie więcej niż słuch czy węch. Dzięki zmysłowi wzroku możemy między innymi: kolory, odległość, zależności między elementami obrazu, perspektywę. Przykład: zastanawialiście się kiedyś, dlaczego oglądając horror, gdy napięcie rośnie i zaraz ma wyskoczyć potwór, w pierwszej kolejności zasłaniacie oczy? No właśnie! Zdecydowanie łatwiej jest przestraszyć obrazem niż dźwiękiem.

Widzę, że rozumiem

Jest jeszcze jedna kwestia, która przemawia za obrazem. Jest on o wiele łatwiejszy i szybszy w interpretacji niż słowo pisane. Wszystko dlatego, że litery (grafemy) są abstrakcyjne. Przykładowo,  grafem „ż”,  można zinterpretować dopiero wtedy, gdy umiemy czytać, czyli dekodować grafemy, układać je w wyrazy, a wyrazy w zdania, zdania w akapity, itd. Podczas, gdy tak sobie układamy te litery, patrzymy za okno. Tam stoi krowa. Narysujmy krowę, nawet w bardzo uproszczony sposób. Kilka kresek i gotowe. Wszyscy wiedzą, że to krowa, tym bardziej, jeżeli w rodzimym wydaniu dodamy jej kilka łat. Nie trzeba umieć czytać, nie trzeba znać „k”, „r”, „o”, „w”, ani „a”. Stąd mój wniosek – wzrok jest istotny. Główną przewagę tego zmysłu upatruję w uniwersalności. Powiedzmy sobie to wprost, język wizualny, odbierany oczami, pozwala na komunikację pomiędzy ludźmi mówiącymi w zupełnie różnych językach (znacie te ilustrowane słowniki, prawda?).

Widzę, że potrzebujesz briefu

Wszystkie wcześniejsze, filozoficzne rozważania są ważne, ale co z tego? Otóż chodzi oczywiście o komunikację wizualną. Jak można przekazać myśli, wartości, komunikaty, nie tylko w działaniach digital marketingu, ale także w ogóle, w komunikacji na linii marketer <–> klient? Jak sprawić, aby dobrze się rozumieć podczas procesu powstawania koncepcji komunikacji i jej  projektowania?  Tak, dobrze czytasz – komunikację trzeba projektować tak, aby była zrozumiała. W poprzednim artykule z cyklu #samnektar pisałem o briefowaniu grafika. Teraz czytasz wpis, który stanowi jego uzupełnienie. Skoro już ustaliliśmy, że wzrok jest ważny, a komunikaty muszą być zrozumiałe – jasne, że najprostszą drogą do zrozumienia będzie oparcie przekazu na obrazach. Jak to zrobić? Zamknij oczy i pomyśl: kreatywny moodboard. Co widzisz? Bo ja widzę dobry sposób na pracę nad projektem.

Moodboard to narzędzie, które z powodzeniem może wspierać briefowanie. Dzięki niemu udaje nam się „powiedzieć” więcej. Pomyślmy o moodboardzie jako o przestrzeni, do której wrzucamy wszystkie istotne elementy naszego pomysłu. Mogą to być inspiracje, obrazy, grafiki, piasek w słoiku, przedmioty, zapisane wyrazy, itp. Na kreatywny moodboard może trafić wszystko, co potrzebne do przekazania myśli. Moodboard pozwala także nabrać dystansu, dosłownie zobaczyć pewne istotne kwestie i w efekcie uporządkować nasze myśli.

Widzę, że nie rozumiesz

Często, w procesie kreatywnym spotykam się z szumem komunikacyjnym pomiędzy osobami, które zajmują się mniej wizualną częścią projektów, a tymi, które zajmują się przygotowaniem materiałów graficznych . To normalne. Podczas gdy my (graficy, czy tzw. kreatywni), myślimy obrazem, wyobrażeniami i poniekąd składamy sobie te elementy już w głowie na etapie koncepcji, osoby spoza naszego grona  myślą bardziej o warstwie tekstowej, efektywności działań, media planie, relacjach biznesowych i ułożeniu wszystkiego w sensowny proces. To nie jest zarzut. Po prostu, każdy specjalista w projekcie chce jak najefektywniej wykorzystać czas, pomysł i budżet.

Wracając jednak do samego moodboardu – po co on jest?

1. Pozwala spojrzeć na pomysł z lotu ptaka.

2. Jest idealnym narzędziem do pokazania swoich myśli.

3. Pozwala innym „zobaczyć” to, co myślisz.

4. Przyspiesza porozumienie ws. wyboru kierunku.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której mamy do zaprojektowania przekaz, który został wypracowany na jednej z burz mózgów. Zespołowo decydujemy się na pokazanie „świadomości” i „wspólnotę”. Każdy zna te słowa i wie co oznaczają, ale czy na pewno? Jasne, że każdy z nas inaczej zinterpretuje te słowa. Skojarzenia, myśli, doświadczenia – to wszystko wpłynie na określenie czym są. Czy świadomość to samoświadomość, czy dbałość o planetę? Czy wspólnota to zebranie ludzi z jednego bloku, czy miłość? No właśnie, każdy może zrozumieć te pojęcia inaczej. Poniżej przedstawiam Wam te słowa zilustrowane w dwa różne sposoby. Gwarantuję Wam, że poprzez dobór obrazów do haseł, otrzymamy odpowiedni nastrój, wydźwięk i ogólny kierunek interpretacji.

Widzę, że przydadzą się przykłady

Przykładowa interpretacja wizualna hasła „świadomość”_Kreatywny moodboard
Przykładowa interpretacja wizualna hasła „świadomość”
Wizualizacja hasła „wspólnota” w dwóch różnych interpretacjach_kreatywny moodboard
Wizualizacja hasła „wspólnota” w dwóch różnych interpretacjach

Jak widzisz, do każdego hasła przyporządkowane są dwa obrazy. Zawierają one nie tylko słowo, o którym mowa, ale także kontekst, który determinuje interpretację. Każdy obraz ma też pewien nastrój, uzyskany poprzez kolorystykę czy światło. Kompozycja także wpływa na określenie, czy dane hasło jest przytłaczające, czy raczej spokojne. Wszystkie te oraz inne cechy i właściwości obrazu, łatwiej dekodowalne, sprawiają, że rozmowa na określony temat od razu wskakuje na pożądany tor. Dzięki takiemu zawężeniu tematu, wystarczy tylko odrobina opowieści i tzw. Look & feel mamy gotowy. Nasz odbiorca będzie wiedział, o co nam chodzi.

Można powiedzieć, że takie wizualne rozwiązania to domena jedynie projektantów graficznych. Otóż okazuje się, że warto wykorzystać kreatywny moodboard nawet jeśli jesteś po drugiej stronie barykady. Jeśli więc Twoja praca polega na zarządzaniu projektami i kontakcie z agencjami, postaw na kreatywny moodboard! Zaręczam, że każda osoba pracująca kreatywnie, doceni Twój wysiłek i szybciej dojdziecie do porozumienia, w kwestii kierunku projektu.

Moodboard na podstawie obrazów zaczerpniętych ze strony ikea.com. Ilustruje kluczowe wartości marki. Opracowanie własne na podstawie materiałów IKEA
Moodboard na podstawie obrazów zaczerpniętych ze strony ikea.com. Ilustruje kluczowe wartości marki.
Opracowanie własne na podstawie materiałów IKEA
Kluczowe wartości marki IKEA. Opracowanie własne
Kluczowe wartości marki IKEA. Opracowanie własne

Widzę to!

Gdy opowiadam o moodboardach, często pada pytanie o ich formę. Jak w ogóle powinien wyglądać kreatywny moodboard? Odpowiedź jest prosta: Powinien wyglądać tak, jak chcesz. Jedyne czego powinieneś pilnować to spójność stylistyczna umieszczanych tam elementów. Dlaczego elementów? Bo na kreatywny moodboard możesz wrzucić wszystko: napisy, swoje odręczne notatki, skrawki materiałów, zdjęcia z Instaxa, itp. Pełna swoboda i dowolność. Dodatkowo, jeśli programy graficzne na Twoim komputerze nie są miejscem, do którego zaglądasz często – możesz przygotować moodboard w formie fizycznej (np. na Twoim biurku), posługując się analogowymi technikami. Wytnij, przyklej, przyczep wszystkie składowe, a potem zrób zdjęcie i gotowe! Zebrane w jednym miejscu elementy będą dobrą bazą do tego, by poszybować myślami w poszukiwaniu najciekawszego pomysłu na kreatywny content, który zrealizuje założenia projektu i odpowie na konkretną potrzebę, czy problem. Przygotowałeś swój kreatywny moodboard? Teraz możesz opowiedzieć o nim wszystkim zainteresowanym.

#samnektar by Maciej Goś/Beeffective

Jeżeli szukasz agencji, która zrozumie Twoje biznesowe potrzeby i przełoży je również na obszar kreacji wizualnych


[1] https://james-camerons-avatar.fandom.com/wiki/I_See_You

[2] http://biblioteka.kijowski.pl/arystoteles/dusza.pdf

Znaczenie kolorów oraz ich rola w projektowaniu

Znaczenie kolorów oraz ich rola w projektowaniu

Wszystko ma swój kolor. Niestety dla wielu osób kolory dzielą się jedynie na ładne i brzydkie. Temat jest jednak trochę szerszy, a badania nad nim trwają od setek lat. W tym tekście chciałbym Wam przedstawić kilka podstawowych, lecz ciekawych aspektów zwracających uwagę na samo znaczenie kolorów, jak również ich rolę w procesie projektowania.

Barwa czy kolor?

Powszechnie uznaje się, że barwa i kolor to synonimy. W gruncie rzeczy jest to nieprawda.

Fala światła wpadająca do naszego oka, dzięki fotoreceptorom, jest przekazywana do mózgu, który tworzy wrażenie nazwane barwą. W zależności od konkretnych długości fali, rejestrujemy trzy barwy podstawowe – czerwoną, zieloną i niebieską (Red, Green, Blue – RGB). Do oka trafiają również fale o innych długościach, wtedy nasz mózg odbiera je jako barwy pośrednie – wynikające z połączenia barw podstawowych. Barwa definiowana jest jedynie przez długość fali. Kolorem natomiast nazywa się barwę definiowaną przez kilka parametrów:

ODCIEŃ, czyli barwa znajdująca się w spektrum barw podstawowych, które ludzkie oko odczuwa jako wyraźnie inne od pozostałych, np. czerwony, zielony, niebieski czy żółty.

Znaczenie koloró_odcień
Odcień

NASYCENIE, czyli intensywność barwy. Bardziej nasycone odbierane są jako “żywe”. Mniej nasycone, zdają się przytłumione i bliższe szarości.

Znaczenie kolorów_nasycenie
Nasycenie

JASNOŚĆ, czyli ilość światła w barwie – im więcej tym kolor jest jaśniejszy.

Znaczenie kolorów_jasność
Jasność

Koło barw

Zastanawiałeś się kiedyś jak designerzy znajdują idealne kompozycje kolorystyczne?

Każdy z nas korzysta z koła barw, gdzie do dyspozycji mamy wszystkie kombinacje odcieni, nasycenia i jasności, dzięki którym można “wyprodukować” każdy kolor. Są na to oczywiście różne schematy:

MONOCHROMATYCZNY, czyli stworzony z różnych jasności tej samej barwy.

Schemat monochromatyczny
Schemat monochromatyczny

ANALOGICZNY, czyli złożony z sąsiadujących barw.

Schemat analogiczny

UZUPEŁNIAJĄCY, czyli połączenie barw z przeciwnych stron koła.

Schemat uzupełniający

TRIADY I TETRADY, powstają przez zakreślenie trójkąta lub prostokąta i wybranie barw z wierzchołków figur.

Znaczenie kolorów_Triady i tetrady
Triady i tetrady

Psychologiczny aspekt a znaczenie kolorów

Kolor jest potężnym narzędziem komunikacyjnym, który niesie za sobą ładunek emocjonalny. Ich odbiór jest często uzależniony od osobistych preferencji i doświadczeń, ale przeważnie dane kolory wywołują konkretne skojarzenia i odczucia.

CZARNY

Kolor neutralny, uniwersalny. Budzi skojarzenia elegancji, wyrafinowania. Do dzisiaj mała czarna jest symbolem mody i szyku. Czarny związany jest też z władzą – sutanny, smokingi, karty kredytowe. Oznacza również śmierć, żałobę, tragedię, zło – czarny czwartek, czarny charakter, Darth Vader. Stosowany jest często przez marki chcące podkreślić swoją ekskluzywność i luksus (np. Prada czy Chanel).

BIAŁY

Podobnie jak czarny, jest bardzo uniwersalny. Oznacza czystość i niewinność. Buduje wrażenie przestrzeni i prostoty, które są podstawą minimalizmu w projektowaniu. Kojarzy się również z pustką, zimnem, wyizolowaniem. Biały jest doskonałym tłem i kontrastem dla barw podstawowych oraz ich ciemniejszych kombinacji.

CZERWONY

Powoduje największe (i często skrajne) emocje ze wszystkich kolorów. Symbolizuje miłość, nienawiść, energię i władzę – serce, czerwony dywan. Jest również drugim najbardziej zauważalnym kolorem (po żółtym), dlatego używa się go, żeby zwrócić uwagę i ostrzegać przed niebezpieczeństwem – znaki stopu, światła stopu, syreny strażackie, czerwony alarm. Kojarzy się również z ogniem i krwią. Stosowany przez firmy chcące pokazać swoją pasję, pewność siebie i ekscytację (Red Bull, Coca-Cola, Lego). Ciekawostką jest to, że czerwień powoduje fizyczne reakcje organizmu, np. zwiększenie apetytu. Z tego powodu jest często używany w branży gastronomicznej – we wnętrzu restauracji lub na opakowaniach produktów (Pizza Hut).

Projekty dla Sportpoland z branży sportowej_znaczenie kolorów
Projekty dla Sportpoland z branży sportowej

NIEBIESKI/GRANATOWY

Symbolizuje spokój, stabilność, porządek, ale również smutek i melancholię. W odczuciach jest przeciwstawny do czerwonego. Niebieski stosowany jest przez firmy chcące wzbudzić w odbiorcach poczucie bezpieczeństwa, zaufania, niezawodności czyli np. towarzystwa ubezpieczeniowe, banki czy firmy technologiczne (Nordea, IBM, Facebook).

Projekty dla DIH4.AI z branży technologicznej

ZIELONY

Reprezentuje naturę, zdrowie, harmonię, balans, pieniądze. Zielony kolor uspokaja i pomaga nam przystosować się do nowych miejsc, dlatego jest często wykorzystywany w przestrzeniach publicznych. Mocno kojarzy się też z ekologią, więc jest chętnie używany przez firmy, które chcą to takiej grupy aspirować, mimo że ich działania z ekologią nie mają nic wspólnego (np. BP). Również marki zajmujące się naturą lub finansami identyfikują się za pomocą tego koloru (Animal Planet, Getin Bank).

Projekty dla AB Inwestor z branży deweloperskiej - przekaz silnie powiązany z naturą
Projekty dla AB Inwestor z branży deweloperskiej – przekaz silnie powiązany z naturą

ŻÓŁTY

Najbardziej intensywny kolor, szybko zwraca uwagę, należy go jednak używać z rozwagą ponieważ żółty o dużym nasyceniu może być nieczytelny. Kojarzy się z ciepłem, jasnością, energią. Żółtego używają firmy chcące być kojarzone ze szczęściem i optymizmem (McDonald’s, IKEA).

FIOLETOWY

Symbolizuje wiedzę, królewskość, odwagę, kreatywność, tajemnicę, luksus. Ponieważ fiolet rzadko występuje w naturze, używają go firmy które chcą utożsamiać się z kreatywnością oraz oryginalnością (Milka, FedEx).

Projekty dla Nethansy z branży technologicznej - nacisk położony na innowacje
Projekty dla Nethansy z branży technologicznej – nacisk położony na innowacje

POMARAŃCZOWY

Kojarzy się z energią, entuzjazmem, ciepłem, spontanicznością. Tak samo jak pozostałe ciepłe barwy, przykuwa oko. Używają go marki chcące kojarzyć się z radością i optymizmem (Fanta, Mastercard).

Znaczenie kolorów_pomarańczowy_Beeffective
Projekty wewnętrzne Beeffective

RÓŻOWY

Stereotypowo jest to kolor kobiecy. Kojarzy się z opieką, wrażliwością, ciepłem, radością. Najczęściej posługują się nim marki które chcą być kojarzone z kobiecością (Barbie, Victoria’s Secret). Róż w zależności od nasycenia i jasności może być zarówno relaksujący jak i bardzo denerwujący.

Projekty dla Flawless z branży odzieżowej
Projekty dla Flawless z branży odzieżowej

Znaczenie kolorów ma sens

Znaczenie kolorów i ich oddziaływanie jest niezwykle ważnym elementem w designie i przy odrobinie wiedzy możemy dostosować ten obszar na potrzeby danego produktu oraz tego, jakie wartości chcemy dzięki niemu przekazać. Należy jednak pamiętać, że odbiór barw jest bardzo subiektywny. Mają na to wpływ różne dysfunkcje wzroku, ale też kultura. Znaczenie kolorów tutaj opisanych ma zastosowanie głównie w świecie zachodnim, symbolika ta może być inna np. w Chinach. Dlatego w czasie projektowania warto pamiętać, aby dodatkowo stosować inne wyróżnienia niż barwa.

#samnektar by Łukasz Kiersznikiewicz

Jeżeli szukasz agencji, która zrozumie Twoje biznesowe potrzeby i przełoży je również na obszar kreacji wizualnych

Projektowanie graficzne – od briefu po kreację

Projektowanie graficzne_jak rozmawiać z grafikiem

Projektantka i projektant graficzny, grafik, grafol. Kim jest? Co robi? Jak to robi? Wydaje się, że odpowiedzi na te pytania nie powinny nastręczać wielu problemów. Ale czy na pewno? Czy wiesz, co robi graphic designer? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak wygląda proces projektowania? Pozwól, że będę Twoim flisakiem na tratwie spływającej po wzburzonych wodach rzeki zwanej projektowaniem. W niniejszym artykule z cyklu #samnektar postaram się przeprowadzić Cię przez cały proces powstawania kreacji: od pierwszego kontaktu, przez podstawowy brief, kick-off, prace koncepcyjne, aż po projektowanie graficzne i końcowy design. Kimkolwiek jesteś, gdziekolwiek pracujesz – mam nadzieję, że po lekturze będziesz miał/ poczucie, że wiesz więcej i choć trochę bardziej zrozumiesz pracę grafika w agencji digital marketingu.

Użyteczność głupcze!

Jestem projektantem graficznym od kilkunastu lat. Przez ten czas doszedłem do wniosku, że lubię myśleć o swojej pasji w ten sposób, że projektowanie graficzne to głównie wymyślanie, przewidywanie i rozwiązywanie problemów. Grafika użytkowa tym różni się od sztuki, że musi mieć ściśle określony cel. Ma służyć użytkownikowi, odbiorcy, klientowi. Powinna być odpowiedzią na problem. Grafika powinna także, w mojej opinii, zawsze być na najwyższym możliwym poziomie, odpowiadać na potrzebę i być, nomen omen, użyteczna. Aby spełnić te oczekiwania niezbędne jest dobre rozpoznanie, research i wysłuchanie problemu, z którym przychodzi do nas klient.

Jeżeli również cenisz takie podejście i szukasz wsparcia w obszarze graficznym

Gdzie jest grafik?!

Zacznijmy jednak od początku. Od czego powinniśmy rozpoczynać każde projektowanie graficzne? W Beeffective pracujemy metodologią małych kroków, które prowadzą do wielkich idei. Brief, warsztaty, strategia, bieżąca obsługa. To główne etapy naszego procesu, które dobrze przeprowadzone przynoszą wymierne efekty naszym klientom. Gdzie jest miejsce dla projektanta/ki w tym procesie? Może zabrzmi to zaskakująco, ale odpowiedź brzmi: WSZĘDZIE. Im więcej informacji, tym lepiej! Zawsze ceniłem sobie rozmowę i zbieranie informacji o kliencie od samego początku jego współpracy z agencją. Na końcu procesu może okazać się, że pewne dane pozyskane na starcie stają się przydatne przy projektowaniu grafiki, a czasami także przy wprowadzaniu uwag i zmian w projekcie.

Jakich informacji szuka grafik? Nie jest to proste pytanie. Tu idealnie sprawdzi się typowa, marketingowa odpowiedź: TO ZALEŻY!

Gdybyśmy (graficy) nie mieli możliwości uczestniczenia przy wypracowywaniu założeń danego projektu, to prawdopodobnie skończyłoby się to zanurzeniem we własnych myślach i zgubieniem odpowiedzi na problem klienta. Zapewne projekt byłby estetyczny, ale jednak bardziej artystyczny niż użyteczny.

Proces pracy nad projektem w Beeffective

Tu potrzebny jest brief!

Brief to podstawa, bez niego naprawdę ciężko poznać prawdziwy problem i go rozwiązać. Jednak projektowanie graficzne wymaga tutaj nieco głębszego spojrzenia. Co więc powinien zawierać brief? To pytanie słyszałem już tysiące razy. Ja wolę jednak pytać: Jak wypracować brief? To nie tak, że brief jest formularzem, który się wypełnia jak zeznanie podatkowe. Tu chodzi o coś więcej. Oczywiście taki formularz z najważniejszymi informacjami również się przyda, tym bardziej jeżeli jest dobrze wypełniony, ale to dopiero początek. Od tego momentu można zacząć rozmowę na temat rzeczywistych potrzeb. Celem tej dyskusji jest wyznaczenie podstawowych założeń projektu. Jakie cele ma spełniać, z jakich technologii korzystać? Ponadto, ma ustalić kto i dlaczego jest odbiorcą komunikacji. Po takiej rozmowie będziemy już znali odpowiedź na pytanie, skąd i dokąd idziemy ramię w ramię z klientem. W tym przypadku dla graphic designera wszystkie te informacji porządkują myśli, zaczynają wywoływać pewne wizualne skojarzenia, które na etapie projektowania będą przydatne. Poza tym, w trakcie briefowania najczęściej poznaje się tak przyziemne (ale ważne!) elementy projektu jak budżet, specyfikacje techniczne, możliwości funkcjonalne i technologiczne, które mają kluczowe znaczenie dla końcowego efektu prac nad komunikacją wizualną.

Wydobyć istotę sprawy

W trakcie wypracowywania briefu lubię korzystać z brzytwy Ockhama.

Ekonomia myślenia to bardzo dobry model postępowania, który z jednej strony mocno porządkuje myśli, skraca dygresje i pozwala skupić się na sednie sprawy. Dzięki temu w głowie pozostają jedynie najbardziej kluczowe i skategoryzowane elementy.

Działa to na dwóch płaszczyznach i w dwóch kierunkach. Po pierwsze daje wolność kreatywną grafikom, z drugiej strony ogranicza ją tak, aby osiągnąć założony cel komunikacyjny. Dwukierunkowość jest przydatna, bo optymalizuje proces projektowania, skracając czas pracy. Z drugiej strony pozwala klientowi zoptymalizować budżet (a to ważne!). Innymi słowy, grafik może z radością oddać się projektowaniu, a klient mniej za to płaci i w efekcie projekt pomaga osiągnąć zamierzony cel. Pow, pow pow! Win-win!

Przepracujmy to

Z wnioskami wyciągniętymi z etapu briefowania możemy przystąpić do warsztatów. Na tym etapie grafik zazwyczaj ma już przygotowane pewne projekty, szkice, benchmarki graficzne. Spotykając się z klientami mamy więc już koncepcję i propozycję dedykowanych działań. Na warsztatach dyskutujemy o nich, słuchamy pierwszych wrażeń i wspólnie wypracowujemy ostateczny zbiór elementów komunikacji, na którą decyduje się klient. Idealnie, jeśli po warsztatach klient wie, co się będzie działo i jak będzie wyglądało.

Projektowanie graficzne a strategia marki

Etap powstawania strategii działań w digitalu to również czas wytężonej pracy projektowej. Z jednej strony powstają wszystkie dokumenty związane z danym projektem, z drugiej graficy mają sporo pracy. Trzeba przygotować ostateczną wersję DesignSystemu, w skład którego zazwyczaj wchodzą takie elementy jak:

  1. KeyVisual (KV)
  2. Pakiet elementów graficznych stworzonych na podstawie KV
  3. Przykładowe sposoby wykorzystania KV w bieżącej komunikacji
  4. Opracowane style graficzne dla profili na mediach społecznościowych
  5. Przykładowe grafiki wykorzystywane w performance marketingu
  6. Założenia graficzne landing page
  7. Zaprojektowane elementy offline’owe, tj. reklamy prasowe, outdoor

Na końcu tego etapu otrzymujemy pokaźnej objętości dokument zawierający wszystkie wnioski i założenia z poprzednich etapów oraz sposób i charakter ich wykorzystania w komunikacji marketingowej, za co odpowiedzialne są działy komunikacji w mediach społecznościowych oraz specjaliści od kampanii reklamowych. Dołączany jest także dokument opisujący strategię komunikacji wizualnej. To tu znajduje się graficzna egzekucja briefu, warsztatów, rozmów z klientami i z pozostałymi zespołami Beeffective. To tutaj można zapoznać się z wysokiej jakości grafikami, które potem są trampoliną dla bieżącej komunikacji wizualnej klienta. Atomówki powstały z „cukru, słodkości i różnych śliczności”. W Beeffective powiedziałbym raczej, że strategia powstała z „doświadczenia, uważności i wizualnej fachowości”. Ale tak na poważnie, dzięki połączeniu nie tylko naszych trzech działów, ale także dzięki wszystkim etapom po kolei, powstaje strategia komunikacji digital marketingu, która rozwiązuje problem, pozwala osiągnąć cel, z którym przychodzi do nas klient i pomaga mu rozwijać swój biznes.

Etapy projektowania graficznego na przykładzie DesignSystemu dla firmy Nethansa
Efekt prac nad DesignSystemem dla firmy Nethansa z udziałem grafika w całym procesie

Koło się kręci

Ostatnim, najdłuższym etapem są prace bieżące. Jest to moment, który lubię najbardziej. To tu projektowanie graficzne i wizualne założenia mają szansę zabłysnąć. To ten etap jest wyraźnym dowodem na to, że wszystkie poprzednie działania przyniosły skutek. Dlaczego? Dlatego, że w tym momencie KeyVisual zaczyna żyć. Zaczynamy projektowanie bieżących komunikatów graficznych. Widzimy, jak elementy prawie układają się same w skuteczne i efektowne grafiki. Oczywiście nie tworzą się same! Układają się, bo dobrze je zaprojektowaliśmy. Tego sobie i Wam życzę. Dobrego ułożenia projektu od samego początku i osiągnięcia celu!

#samnektar by Maciej Goś/Beeffective

Jeżeli szukasz agencji, która zrozumie Twoje biznesowe potrzeby i przełoży je również na obszar kreacji wizualnych

LESS IS MORE, czyli minimalizm w projektowaniu

Minimalizm w projektowaniu

Podobno był czas w historii, kiedy przeciętny człowiek przyswajał tyle informacji przez całe życie, ile my przyswajamy w jeden dzień. W erze Internetu zalewani jesteśmy treścią ze wszystkich stron. Każdy może publicznie wyrazić swoje zdanie, przekazać informację, zareklamować siebie lub swój biznes. Każdy próbuje się wyróżnić, co spowodowało, że również reklamy stały się bardziej agresywne. Zamiast brać udział w tym wyścigu, spróbuj zbudować przewagę stosując zupełnie odwrotną filozofię – minimalizm w projektowaniu.

Co to jest minimalizm?

Minimalizm, w ogólnym pojęciu, odnosi się przede wszystkim do filozofii życia – pozbycia się nadmiaru rzeczy, potrzeb i skupieniu się na rzeczach kluczowych – wzbogacających nasze życie. W sztuce nurt ten charakteryzuje się ograniczeniem środków plastycznych w dziele.

Minimalizm w projektowaniu graficznym (bo na nim się głównie skupimy) często jest błędnie określany jako styl wizualny. Jest to nie tyle styl, co zasady, którymi projektant może się kierować. Projekt minimalistyczny wykorzystuje tylko najważniejsze elementy, podstawowe kształty i kolory. Dobrze zastosowane tworzą kreację łatwą w przekazie, ale niekoniecznie nudną. Nie chodzi o to, żeby wszystko było identyczne i bez żadnego wyrazu, a raczej o zachowanie umiaru i skupienie się na tym co chcemy przekazać, a nie jak. Dobrym przykładem jest firma Apple. Zarówno cały branding jak i design produktów jest bardzo oszczędny, ale jednocześnie charakterystyczny i ponadczasowy.

Poprzez ograniczenie ozdobników eksponuje się najważniejsze elementy, a także poprawia czytelność oraz użyteczność (np. w przypadku stron internetowych lub aplikacji), a także kieruje uwagę odbiorcy na to, co naprawdę chce się mu przekazać – niezależnie czy jest to idea, czy produkt komercyjny. Dodatkową zaletą minimalistycznego designu jest możliwość zaprojektowania go za pomocą najprostszych narzędzi.

Recepta na sukces

A więc jaka jest recepta na sukces?
Otóż, jakby odpowiedział każdy szanujący się projektant, to zależy. Nie ma jednego przepisu na optymalną komunikację wizualną, ale są pewne ogólne zasady, które sprzyjają lepszemu odbiorowi.

Spacing (neutralna przestrzeń)

Każdy grafik zareaguje na polecenie “zrób większe logo” śmiechem lub gniewem, ponieważ zdaje sobie sprawę, że ważny element nie będzie bardziej widoczny wtedy, kiedy będzie większy, tylko wtedy, kiedy będzie miał więcej białej przestrzeni wokół siebie.

Minimalizm w projektowaniu_neutralna przestrzeń

Balans

Dysponując małą ilością elementów w projekcie, łatwo jest dopuścić do sytuacji, kiedy któryś z nich będzie ułożony nierówno względem innego elementu. Odbiorca może nawet nie zdawać sobie sprawy dlaczego, ale podświadomość będzie mu podpowiadać, że coś jest nie tak w projekcie, na który patrzy. Prostym rozwiązaniem jest ich układanie niczym na starej wadze, symetrycznie wobec siebie, podobnymi wielkościami pojedynczych elementów lub grup. Warto również korzystać z systemu siatek, czyli poziomych i pionowych linii ułożonych w równych odległościach od siebie, które pomogą Ci równo rozłożyć elementy w projekcie.

Minimalizm w projektowaniu_balans

Kolory

Dobrą praktyką jest zasada 60/30/10, oryginalnie używana jest w wystroju wnętrz, ale z powodzeniem można ją zastosować w projekcie graficznym. Polega ona na procentowym rozłożeniu kolorów w projekcie. W naszym przypadku będzie to 60% koloru neutralnego (przeważnie białego), 30% koloru uzupełniającego i 10% koloru akcentującego. Nie powinna to być natomiast sztywna reguła a raczej sugestia. Osobiście uważam, że proporcje z większą ilością koloru białego dają lepsze efekty, ale często jest to kwestia gustu. Równie ważny co sam dobór kolorów, jest kontrast między nimi, im jest on większy, tym bardziej uwagę przykuje najważniejszy element designu.

Minimalizm w projektowaniu_kolorystyka

Font

Zamiast używać nietypowych krojów pisma, zdecyduj się na prosty i czytelny font. Dzięki temu będziesz miał pewność, że odbiorca z łatwością przyswoi treść. Warto również pamiętać o hierarchii informacji. Nagłówki, czy inne kluczowe teksty, można wyróżnić wielkością lub grubością fontu. Nie używaj więcej niż dwóch różnych fontów. Jeśli nie czujesz się na siłach, żeby je parować, zostań przy jednym.

Minimalizm w projektowaniu_fonty

O każdym z tych zagadnień napisane są książki, ale nawet taka podstawowa wiedza pomoże Ci znacznie podnieść jakość Twojego projektu. Jeżeli marka posiada swoją identyfikację wizualną, to wszystkie wymienione dobre praktyki stosuj w oparciu o jej wyznaczniki. Minimalizm nie wyklucza przecież spójności.

Nie idź drogą na skróty

Minimalizm nie jest jedyną słuszną drogą, ale na pewno efektywną i uniwersalną. W czasach kiedy ekrany w urządzeniach stają się coraz mniejsze (tak samo jak cierpliwość użytkowników), czytelność nie jest już miłym dodatkiem, lecz absolutnym priorytetem. Zawsze natomiast pamiętaj o szerszym kontekście i otoczeniu, w którym Twój projekt będzie funkcjonował.

#samnektar by Łukasz Kiersznikiewicz/Beeffective Team

KARUZELE NA INSTAGRAMIE – ZAWALCZ O UWAGĘ!

Karuzele na Instagramie

Instagramowa karuzela, Insta karuzela lub, w oficjalnym wydaniu, album na Instagramie, to format graficzny, pozwalający na publikację większej ilości zdjęć lub grafik w obrębie jednego posta. Dobrze zaprojektowana karuzela, może zachęcić do interakcji, pomóc zdobyć nowych obserwujących i zwiększyć popularność profilu.

Przewaga karuzeli nad pojedynczymi materiałami graficznymi, polega na możliwości „opowiedzenia historii” przy okazji jednej publikacji. Jeżeli temat zainteresuje użytkownika, prawdopodobnie wydłuży to czas, jaki poświęci on obszerniejszemu komunikatowi. W ten sposób algorytm otrzyma informację o zwiększonym zainteresowaniu treścią i pokaże ją większej ilości osób. Dodatkowo sam fakt poświęcania większej uwagi Twojemu przekazowi, jest ważne w kontekście budowania marki.

Trzeba się jednak przygotować na to, że tworzenie obszerniejszego contentu, wymaga więcej czasu i energii twórczej. Na szczęście istnieją sposoby podnoszące efektywność procesu projektowego, które możesz zastosować od ręki. Oto one!

TROCHĘ TEORII

Na początek kilka informacji technicznych. Karuzele na Instagramie mogą mieć maksymalnie 10 slajdów, a każdą grafikę ładuje się jako osobny plik w ramach jednego albumu. Format grafik może być kwadratowy (np. 1080 × 1080 px) lub pionowy (1080 × 1250 px). Przy pierwszym wyświetleniu w kanale aktualności użytkownikom pokazywany jest najczęściej tytułowy slajd, jako obraz reprezentujący całość, natomiast przy kolejnym przeglądaniu kanału, wyświetlenia są już losowe.

EFEKTYWNY PROCES TWORZENIA

Jak przyspieszyć proces tworzenia Instagramowej karuzeli? Podobnie, jak w każdym kreatywnym projekcie, należy wyjść od pomysłu i zastanowić się, co chcemy przekazać użytkownikom. Dobrze, jeśli posiadamy brandową bazę elementów identyfikacji wizualnej. Teoretycznie taki zbiór jest co do zasady ograniczony, jednak dzięki możliwościom różnego ułożenia kompozycji, przeskalowywania elementów, czy ich multiplikowania – taki system daje nieograniczone warianty tworzenia odmiennych kreacji graficznych, jednocześnie dbając o zachowanie spójności wizualnej.

Jeżeli chcesz podzielić się wskazówkami w danym temacie, używaj tekstu jako głównego składnika swojej koncepcji graficznej. Pomyśl o poszczególnych slajdach karuzeli jak o rozdziałach poradnika. Każdy grafika jest fragmentem instrukcji, a zrozumienie całej historii wymaga zapoznania się ze wszystkimi obrazami. Raczej bądź oszczędny pod względem formy wizualnej. Tłem karuzeli może być jeden bądź dwa kolory, a slajdy niech zawierają głównie tekst, jedynie uzupełniany zdjęciami, grafiką lub piktogramami.

Karuzela poradnikowa dla klientów gastronomicznych firmy Aviko

JAK PRZYKUĆ UWAGĘ?

Plan na karuzelę, to dopiero połowa sukcesu. Musisz jeszcze dobrać odpowiednie środki wyrazu, by zainteresować odbiorców. Jest kilka efektywnych metod wpływania na percepcję, pozwalających uatrakcyjnić przekaz. Pamiętaj, że w mediach społecznościowych Twój materiał zawsze walczy o uwagę z innymi postami, zatem siłą rzeczy musi być wyrazisty.

Kiedy przyjmujesz strategię publikacji o charakterze informacyjnym, na pierwszych dwóch slajdach umieść zwięzłe hasła mówiące o temacie. Dopilnuj, by liternictwo było odpowiednio czytelne, materiał wyświetlając się w sekcji Proponowane powinien wręcz „krzyczeć” do odbiorców. Oto kilka wskazówek, którymi uatrakcyjnisz swój literniczy przekaz w obrębie jednej grafiki:
– stosuj różne formy pisma (regular, bold itd.),
– wyróżniaj ważniejsze fragmenty stosując kapitaliki,
– wprowadź dodatkowy kolor tekstu,
– powiększ czcionkę, by była łatwiejsza do przeczytania,
– skondensuj komunikat do kilku słów,
– zmniejsz interlinie między wierszami lub słowami, dzięki temu pojedyncze słowa wydadzą się jedną, odrębną formą.

Przykład zastosowania zwracającego uwagę fontu

Nie musisz stosować jednocześnie wszystkich tych zabiegów. Poszukaj równowagi między ciekawą formą a czytelnością tekstu. Pamiętaj też, by nie przesadzać z obszernością tekstu na kolejnych grafikach. Zaproponuj krótkie informacje, aby stopniowo wciągać użytkownika w swoją opowieść.

Informacyjna Karuzela na Instagramie, stanowi układ pełen zależności, ponieważ:
– twórca opiera się na tekście, jako głównym elemencie graficznym, dzięki czemu przyspiesza proces kreacji,
– chcąc wykorzystywać tekst musi pamiętać o wartościowej treści,
– odbiorca otrzymuje cenne wskazówki, dłużej przeglądając karuzelę,
– algorytm „widząc” zainteresowanie wpisem, zwiększa jego zasięg.

DO CZEGO JESZCZE WYKORZYSTYWAĆ KARUZELE NA INSTAGRAMIE?

Oczywiście istnieją inne tematy mogące stanowić pretekst do stworzenia karuzel. Postępując w duchu filozofii employer branding, możesz pokazać prywatne życie lub zainteresowania swoich pracowników.

Przykład prezentujący sylwetkę Norberta Korusa z Beeffective

Jeśli Twoja komunikacja bazuje na zdjęciach i do tej pory wybór najlepszej fotografii był trudnym dylematem, to karuzela, będąca de facto albumem, jest idealnym rozwiązaniem, pozwalającym pokazać cała serię.

Przykład albumu z imprezy integracyjnej Beeffective

W wariancie minimalistycznym, możesz stworzyć karuzelę przy użyciu nawet jednej fotografii, odpowiednio ją kadrując. Na pierwszym slajdzie zaprezentuj detal, a na kolejnych pokaż coraz większe fragmenty. Dzięki temu „wciągniesz” odbiorcę, wywołując w nim potrzebę odkrycia całego obrazu.

Karuzele na Instagramie
Od szczegółu do ogółu. Źródło: @kalmahul

POŁĄCZ ZE SOBĄ (DOSŁOWNIE) POSZCZEGÓLNE ELEMENTY

Staraj się nie traktować poszczególnych slajdów jak odrębnych elementów. Projektując karuzele na Instagramie szukaj pretekstu, by pojedyncze elementy graficzne (zdjęcia, grafiki, piktogramy) przechodziły między kadrami, tworząc całość. Odbiorca, przesuwając je, będzie widział te wizualne „klamerki” wpływające na całą kompozycję.

Karuzele na Instagramie_łączenie kolejnych grafik
Przykład graficznego łączenia w karuzeli kolejnych sekcji

KARUZELE NA INSTAGRAMIE A WIDOK TABLICY

Jeśli Twoja komunikacja na Instagramie zaplanowana jest w układzie estetycznego gridu, który planujesz i projektujesz tak, by poszczególne posty łączyły się w większą całość, uwzględnij to, projektując pierwszy slajd karuzeli. Powinna ona pasować do całego układu instagramowej tablicy. Charakterystycznymi elementami karuzel publikowanych na profilu Beffective, są monochromatyczne fotografie ekspertów, subtelnie zmodyfikowane rastrowym filtrem. Planując grid, staramy się, by niektóre elementy identyfikacji wizualnej – obecne na pojedynczych postach – „przechodziły” na pierwszą karuzelowa grafikę. To zapewnia spójny wygląd całości.

Przykład utrzymanej spójności wizualnej na przykładzie tablicy Beeffective na Instagramie

STOSUJ CTA I PROSTE GRAFICZNE INSTRUKCJE

Wykorzystuj informacyjne piktogramy. Na pierwszym slajdzie może to być symboliczna grafika dłoni i strzałki, wskazująca na możliwość przesunięcia obrazu. Na ostatnim slajdzie umieść ikonki reakcji: udostępnienia, komentarza i zapisania, podobne do tych, które znajdują się w instagramowym panelu. Stanowić to będzie swojego rodzaju call to action, zwiększające szanse na podjęcie interakcji. Możesz również zastosować CTA w formie tekstu, np. „Zapisz karuzelę, by wrócić do niej w każdym momencie!”.

Zachęcenie do zapisania publikacji

KARUZELE NA INSTAGRAMIE – to mnie kręci!

Karuzela to obecnie niezwykle efektywna metoda zwiększająca ilość reakcji na publikacje i element długoplanowej strategii rozwoju profilu, poprzez przyciąganie odbiorców zainteresowanych wartościowym przekazem. Bywa, że komunikacja oparta tylko na aspekcie estetycznym przestaje przynosić spodziewane efekty, a to rozwiązanie umożliwi zaspokojenie potrzeb wymagających odbiorców szukających bardziej merytorycznego przekazu. Poza tym przygotowaną z pietyzmem kreacją możesz pochwalić się również w innych kanałach społecznościowych, publikując swoje materiały na Facebooku, czy jako dokument PDF w serwisie LinkedIn.

#samnektar by Wiesław Teofilak/Beeffective Team

Spójność wizualna w komunikacji

Logo na reklamie jest takie wahające się, nieśmiałe – to usłyszała Magda W. od klienta [1]. Śmieszne? Mnie śmieszy, ale w gruncie rzeczy, rozumiem go i uważam, że ma rację! Może nie wyartykułował swojej uwagi zbyt przejrzyście, ale przecież chodzi mu o coś bardzo istotnego – rozpoznawalność. A na drodze do bycia zauważonym stoi pomysłowość. Brand musi się wyróżniać na tle konkurencji. Każdy dziś walczy o te kilka sekund uwagi w trakcie scrollowania Instagrama, czy szybkie zerknięcie na reklamę zaplanowaną w remarketingu. Sęk w tym, że już nie wystarczy większe logo czy wrzucenie na grafikę siedemnastu zalet i trzech przypadkowych zdjęć produktu. Trzeba działać nietuzinkowo! Jak to zrobić? Jednym ze sposobów, oprócz kreatywności, jest spójność wizualna w komunikacji.

Daj się poznać!

Dobrze skrojona marka posiada oczywiście księgę identyfikacji wizualnej, BRAND BOOK albo chociaż BRAND MANUAL. Jak sama nazwa wskazuje, są to dokumenty zawierające kluczowe dla marki elementy – od Big Idea, przez konstrukcje logo, strukturę materiałów reklamowych, aż po projekty akcydensów firmowych. Dostęp do wskazówek we wszystkich tych obszarach można uznać za idealny. Przykład – pracując w Beeffective nad ofertą dla jednego z większych towarzystw ubezpieczeniowych na świecie otrzymaliśmy bardzo treściwą i świetnie zaprojektowaną księgę wytycznych marki. Można sobie tylko wyobrazić, jak bardzo ważna jest spójność marki, która ma swoje oddziały w 30 państwach na świecie. Dzięki posiadaniu wyczerpującego opisu brandu, mogliśmy skupić się na merytoryce i contencie.

Nie masz księgi?

Spokojnie, nie musisz teraz nerwowo szukać definicji brand manuala i uczyć się tworzenia strategii marki. Do tego zadania znajdziesz kompetentne osoby, które specjalizują się w obszarze brandingu. Poza tym brak księgi nie oznacza, że nie dasz rady zaistnieć marketingowo na rynku. Z doświadczenia wiem, że małe organizacje zazwyczaj nie skupiają swojej energii na tworzeniu opasłych dokumentów zawierających szablony firmowych kopert czy reklam prasowych lub digitalowych. Nie oceniając tego podejścia spieszę z informacją, że bez księgi identyfikacji także można zaprojektować budujący zaufanie wizerunek i zadbać o to, by spójność wizualna w komunikacji została zachowana.

Zaufaj mi!

No właśnie – zaufanie. To jedna z ważniejszych funkcji dobrze skrojonej oprawy wizualnej. Komunikaty muszą budzić zaufanie wśród odbiorców. Ludzie przyzwyczajają się do pewnych form, zapamiętują je, a to budzi przywiązanie  do marki. Poza tym mniej boimy się tego, co znamy.

Śledzisz profil Lidla na Facebooku? Pamiętasz kolorystykę publikowanych tam postów? Zapewne nie powiesz, jakie konkretnie znajdują się tam kolory. Ale wystarczy, że zobaczysz metkę cenową na grafice, zaprojektowaną zgodnie z typografią i kodem kolorystycznym i od razu będziesz widział, że patrzysz na produkt z Lidla. Komunikacja tej marki opiera się na kilku elementach – wspomnianej metce cenowej, pastelowej kolorystyce i żartobliwym copy, nawiązującym do wyciętego z tła zdjęcia produktu. Nie ma nawet logo marki. Lidl zbudował spójny system i konsekwentnie się jego trzyma. Przy wdrażaniu komunikacji chodzi właśnie o zbudowanie odpowiednich wrażeń i skojarzeń. Spójność wizualna zostaje utrzymana, a znajomość marki się wzmacnia.

Taki stan osiągniesz dzięki pewnym wspólnym elementom graficznym lub słownym, które ja nazywam DNA komunikacji lub DESIGN SYSTEMEM. Kiedyś można było mówić o szablonach postów, ale transformacja komunikacji w social media doprowadziła do dezaktualizacji takiego podejścia. Co zatem mieści się w takim design systemie? Zadajmy sobie wreszcie to najważniejsze pytanie.

Przykład odświeżonej koncepcji wizualnej na Facebooku dla firmy Intimex

Co kryje wnętrze?

W Beeffective tworzymy ogólne i abstrakcyjne moduły elementów, z których potem budowane są konkretne i szczegółowe komunikaty. Ogólne, bo dotyczą całej komunikacji. Abstrakcyjne, bo zawierają powtarzalne elementy, kodujące daną markę w świadomości odbiorców.

Cały proces powstania spójnej komunikacji jest pracochłonny, ale postaram się w skrócie nakreślić nasze podejście do tematu. Na początku robimy audyt dotychczasowych działań Klienta i jego wizualnej obecności. Zastanawiamy się (jest to także część budowania digitalowej strategii marki), jaki komunikat marka wysyła w świat, do kogo mówi i czemu ma to służyć. Wzbogaceni tą wiedzą, skupiamy się na samej marce i staramy się wypracować spójny z brandem kod wizualny. Tworzymy Key Visual. Może to być np. element graficzny nawiązujący i podbijający logo, ale równie dobrze sposób nakładania dedykowanych filtrów na zdjęcia. Następnie dobieramy (lub aplikujemy już przypisany w brand booku) odpowiedni do komunikacji krój pisma oraz testujemy sposoby wizualnej egzekucji. Na koniec pozostaje nam przetestować wypracowane zasady na wielu przykładach i formatach, sprawdzając, czy system działa. Jeśli działa, to świetnie. Wdrażamy!

Spójność wizualna_DNA marki
Elementy DNA marki na przykładzie dealera samochodowego JD Kulej

Spójność wizualna w komunikacji_DNA marki
Elementy DNA marki na przykładzie komunikacji firmy Intimex

Teraz Cię widzą!

Dzięki procesowi, o którym piszę, Ty i Twoja marka jesteście uzbrojeni w cały spójny system wizualny przeznaczony do publikacji w mediach społecznościowych  oraz działań reklamowych w digitalu. Od teraz możesz rozpocząć efektywną i efektowną komunikację. Oczywiście, zależnie od stopnia „rewolucji”, potrzebne będzie trochę czasu, zanim odbiorcy przyzwyczają się i zakodują oprawę wizualną. Jednak ten proces ma szansę zakończyć się sukcesem, a Twoja marka wybrzmieć mocniej i lepiej. Dzięki konsekwentnie utrzymywanej spójności wizualnej zbudujesz rozpoznawalność, która pomoże na kolejnych poziomach lejka sprzedażowego.

Warto wspomnieć, że należy dopasować oprawę wizualną zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Z jednej strony musi ona nawiązywać do nazwy marki, jej misji i dotychczasowej komunikacji. Z drugiej zaś potrzebne jest zastosowanie odpowiednich środków, aby grupa docelowa zauważyła i zrozumiała komunikat.

Równie ważne jest to, w jaki sposób Twój przekaz wyświetla się na ekranach potencjalnych klientów. Jak wspomniałem wcześniej, w gruncie rzeczy chodzi o wyróżnienie się. Spójność wizualna jest szczególnie ważna kiedy przychodzi nam zaplanować odpowiednie placementy kreacji reklamowych. Jeżeli klient będzie miał okazję trafić na kilka punktów styku z Twoją marką, upewnij się, że realizowana w nich komunikacja wizualna jest spójna. Budowanie świadomości, zainteresowanie i zaufanie to istotne elementy lejka sprzedażowego. Istnieje większe prawdopodobieństwo, że na zakup Twojego produktu, czy usługi zdecyduje się ta osoba, która miała okazję zaznajomić się z Twoim przekazem.

Spójność wizualna_punkty styku
Punkty styku z komunikacją wizualną na przykładzie DIH4.AI

Nuda? Nie!

Ktoś powie: „przecież stosowanie za każdym razem tych samych elementów jest nudne”. Odpowiadam: „nie musi tak być”. Stosując DESIGN SYSTEM zyskujemy bardzo ważną funkcjonalność. Dzięki ogromowi pracy przy tworzeniu spójnej koncepcji komunikacji wizualnej i przetestowaniu jej na wielu formatach, wypracowujemy optymalne rozwiązania. Zazwyczaj elementy, które projektujemy, mogą wydawać się małe, czy nawet nieistotne. Ale to właśnie one, zaprojektowane odpowiednio, wybrzmią najlepiej, jednocześnie dając dużą możliwość wariacji i sprzyjając różnorodności przekazu. Dzięki temu grafika przedstawiająca zdjęcie prezesa firmy, jak i Halloween’owy RTM, zachowają identyfikacyjną spójność. To trochę tak jak z pomarańczowymi pudełkami na buty NIKE – z zewnątrz takie same, w środku każda para inna. To jest właśnie dobrze implementowany system małych elementów, których stosowanie konsekwentnie buduje wizerunek marki.

Twoja kolej!

Mam nadzieję, że teraz już wiesz, dlaczego spójność wizualna w komunikacji jest tak ważna. Zaufanie zbudujesz jedynie poprzez konsekwentne działania zgodne z wartościami Twojej marki, przeniesione na autentyczny i rozpoznawalny DESIGN SYSTEM. To jak? Zdecydujesz się?

#samnektar by Maciej Goś/Beeffective

[1] The Brief – co znosi psychika grafika  (https://www.facebook.com/BriefCoZnosiPsychikaGrafika/), dostęp: 15.03.2021 r.