Pozycjonowanie sklepu internetowego w pigułce

Pozycjonowanie e-commerce

Stworzyłeś sklep internetowy, dodałeś produkty, „zoptymalizowałeś” go pod Google uzupełniając tytuły, opisy czy co tam jeszcze było dostępne w zakładce „Pozycjonowanie”, i ze zdziwieniem stwierdzasz, że praktycznie nie jest on widoczny w wynikach wyszukiwania Google? W poniższym artykule postaram się wskazać podstawowe koncepcje związane z pozycjonowaniem serwisów e-commerce w Google. Pozwolą one zrozumieć, dlaczego jedne lądują  wyżej od innych w wynikach najpopularniejszej wyszukiwarki na świecie.

Kiedy i od czego zacząć?

Twórcy serwisów często zgłaszają się do nas mówiąc: „właśnie skończyłem pracę nad nową wersją serwisu, bardzo proszę o pomoc w jej wypozycjonowaniu w Google”. A chwilę później dodają „poświęciliśmy mnóstwo czasu, pracy i pieniędzy na stworzenie nowego serwisu i chcielibyśmy uniknąć wprowadzania w nim dużych zmian”. W przypadku mniejszych serwisów, takie podejście często nie stanowi problemu. Jednak jeśli mamy do czynienia z dużym serwisem e-commerce, jego optymalizacja może oznaczać potrzebę przebudowy jego znacznej części. Dlatego też o pozycjonowaniu trzeba myśleć od samego początku. Najlepiej już w momencie, gdy zaczynamy planować  stworzenie serwisu e-commerce. Pierwszą decyzją, jaką musimy podjąć, jest wybór branży w jakiej będziemy działać. Często jest tak, że stworzenie platformy e-commerce stanowi rozwój już funkcjonującego biznesu. Na przykład producent czy dystrybutor otwiera sklep ze swoimi produktami i wtedy ten etap wyboru branży nie jest już konieczny. Czasami zdarza się jednak, że cały pomysł na biznes to chęć otwarcia sklepu internetowego. Wybierając branżę powinniśmy kierować się przesłankami:

  • Nasze doświadczenie/wiedza o branży. Jeśli jesteśmy miłośnikami rowerów i chcemy otworzyć biznes rowerowy, z pewnością będzie nam łatwiej niż rowerowemu laikowi. Doświadczenie zawodowe w danej branży często związane jest z posiadaniem kontaktów, które umożliwią dostęp do towaru szybciej lub w lepszej cenie niż u konkurencji.
  • Obecność lidera rynkowego. Zanim otworzymy sklep internetowy, warto przeanalizować otoczenie konkurencyjne. Jeśli jakiś serwis ma zdecydowanie dominującą pozycję w Google w danej branży, z całą pewnością bardzo ciężko będzie tę pozycję nadszarpnąć. Decyzję o prowadzeniu sklepu w danej branży uzależniałbym od tego, czy jesteśmy w stanie stworzyć sklep pod jakimś względem przewyższający serwisy zajmujące w tej branży czołowe pozycje.

Szeroko czy głęboko?

Mamy wybraną branżę, za którymi pojawiają się pytania. Czy  w naszym sklepie lepiej mieć duży wybór kategorii towarów, a w nim po kilka sztuk produktów? Czy też lepiej skupić się na węższej kategorii, ale zadbać o to, aby oferta naszego sklepu właśnie w tym obszarze była najlepsza na rynku? Google stara się pokazać na pierwszych pozycjach strony, które stanowić będą możliwie najlepszą odpowiedź na dane zapytanie. Jeśli w  danej kategorii mamy tylko kilka produktów, a serwisy konkurencyjne kilkadziesiąt, Google z dużym prawdopodobieństwem wybierze serwisy konkurencji. Aby być wysoko w Google „wystarczy” stworzyć najlepszy sklep w danej branży. Być może nie będziemy w stanie stworzyć najlepszego/największego sklepu ze sprzętem turystycznym. Ale może jesteśmy w stanie stworzyć najlepszy sklep ze śpiworami? Praktyka pokazuje, że takie specjalistyczne, wysokiej jakości sklepy, mają szansę na wysoką pozycję w Google, przewyższającą w wynikach znanych wszystkich tuzów polskiego e-commerce.

Pozycjonowanie sklepu internetowego_specjalistyczna oferta
Specjalistyczny sklep ma szansę prześcignąć w Google zdecydowanie bardziej znany sklep z szerszą ofertą

Co to znaczy najlepszy sklep w danej branży?

Najlepszy sklep w danej branży to nie tylko sklep, który zawiera największą ofertę (choć to jeden z kluczowych czynników). Najlepszy sklep to również taki który:

  • Zapewnia najlepsze całościowe wrażenie, jakich doświadcza użytkownik danego sklepu (ergonomia, funkcjonalność, szybkość działania).
  • Udostępnia mechanizmy pozwalające na wybór produktów wg określonych kryteriów oraz ich porównanie .
  • Poza samymi produktami, dostarcza dodatkowej wartości dla użytkowników, np. w formie unikalnych, wartościowych artykułów poradnikowych.
  • Posiada produkty niedostępne w innych sklepach.

Serwis posiadający powyższe cechy może zostać uznany za eksperta w danej branży, a w konsekwencji ma szansę na wysokie pozycje w wynikach wyszukiwania.

Co z serwisami  producentów?

Jeśli jesteśmy jedynie pośrednikiem, sprzedajemy towar zakupiony od zewnętrznych dostawców, mamy sporą swobodę w kreowaniu bazy produktów. Możemy więc próbować stworzyć sklep dostarczający szeroki zakres produktów w branży. Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku serwisu stosunkowo niewielkiego producenta, np. w bardzo pojemnej branży odzieżowej. Może on nadrabiać ergonomią serwisu czy dostarczając dodatkowe wartościowe treści. Jednak szanse na wysokie pozycje dla bardzo popularnych, organicznych fraz, są bardzo ograniczone. W wynikach wyszukiwania Google dla popularnych zapytań prym wiodą duże agregaty, posiadające największy asortyment. Czy jest wobec tego szansa na wypozycjonowanie takiego serwisu w Google, aby stanowił on znaczące źródło ruchu w serwisie?

Długi ogon fraz kluczowych

Jednym z podstawowych elementów pozycjonowania jest analiza zapytań wpisywanych przez użytkowników wyszukiwarki. Istnieje szereg narzędzi dostarczających informacji na temat popularności poszczególnych fraz, czy wskazujących zapytania powiązane, np. zawierające daną frazę. Jeśli samodzielnie zabierasz się za pozycjonowanie serwisu, z całą pewnością musisz się zaprzyjaźnić z którymś z tych narzędzi. Korzysta z nich cała Twoja konkurencja i z grubsza można założyć, że sklepy są zoptymalizowane pod te najpopularniejsze frazy. A im popularniejsza fraza, tym silniejsza konkurencja. Analiza słów kluczowych to bardzo ważny element procesu, który wpłynie na poprawne pozycjonowanie sklepu internetowego. Nie zawsze jednak popularność frazy jest najważniejszym kryterium, którym warto się kierować. Koncepcja długiego ogona polega na optymalizacji i pozycjonowaniu dużej liczby mniej popularnych zapytań.  Szczególnie na początku, raczej nie jesteśmy w stanie walczyć o dobrą pozycję dla ogólnych zapytań typu „sukienki”, czy też „zielone sukienki”, czy nawet „zielona koktajlowa sukienka”. Być może jednak jesteśmy w stanie powalczyć na hasło „zielona koktajlowa sukienka z kokardą”.

Tekst i jego unikalność polepszą pozycjonowanie sklepu internetowego

Naturalnym środowiskiem Google jest słowo pisane. Google chcąc dostarczyć jak najlepszych wyników wyszukiwania stara się, aby każdy wynik był unikalny i stanowił dodatkową wartość dla użytkownika. Dlatego pozycjonując serwis w Google, powinniśmy ją zapewnić, co najczęściej oznacza unikalną treść na stronie. Dostarczenie nowej treści może polegać na przeredagowywaniu czy też rozbudowie opisu produktu, dostarczeniu mechanizmu opinii, które również mogą stanowić  źródło unikalnego tekstu, lub też stworzenie nowych treści, np. poradników czy rankingów produktów i usług. Dostarczenie unikalnego tekstu, np. dokładniejszego opisu produktu w sklepie odzieżowym, daje szansę na pozyskiwanie znaczącego ruchu z opisanego wcześniej długiego ogona.

Nie tylko strony produktów

Jeśli sprzedajemy produkty, które są dostępne w wielu innych sklepach, możliwości dostarczenia unikalnych treści na ich stronach są często mocno ograniczone. Warto pamiętać, że sklep internetowy to nie tylko strony produktów. Unikalną wartość/treść dla użytkownika, wpływającą na pozycjonowanie sklepu internetowego, a w konsekwencji ruch w serwisie, możesz dostarczyć na następujących rodzajach podstron:

  • Strony kategorii produktów. Strony te dają szansę na pozycjonowanie bardziej ogólnych zapytań. Stworzenie optymalnego drzewka kategorii, które stanowi podstawową strukturę serwisu, to kluczowy etap pozycjonowania serwisu w Google.
  • Poradnik/blog. Unikalne, wartościowe artykuły regularnie pojawiające się w serwisie, znacznie zwiększają zaufanie do niego zarówno ze strony użytkowników jak i Google. Google stara się odgadnąć intencję użytkownika dla poszczególnych rodzajów fraz i często uznaje, że intencją użytkownika jest chęć pozyskania informacji, a nie intencja zakupowa. W takich przypadkach w wynikach wyszukiwania pokaże artykuły zamiast stron produktów. Taka sytuacja ma np. miejsce dla zapytań o podstawowe produkty spożywcze. Stworzenie artykułu poradnikowego może być w takiej sytuacji jedynym sposobem na dobrą pozycję w Google. Co więcej, unikalne, wartościowe artykuły dają znacznie większą szansę na naturalne linki kierujące do serwisu niż stron produktów czy kategorii.
Pozycjonowanie sklepu internetowego_opisy z wiedzą
Google uznał, że dla zapytań o składniki spożywcze, lepiej pokazać artykuły z wiedzą zamiast strony produktów
  • Wszelkie inne strony stanowiące dobre strony docelowe dla zapytań, np. strony rankingów produktów, czy strony powstałe w wyniku działania filtrów.
Pierwsze pozycje_filtrowanie_pozycjonowanie sklepu internetowego
Strony zajmujące pierwsze pozycje dla tego zapytania to strony powstałe w wyniku filtrowania

Wybór platformy i optymalizacja techniczna

Wszystkie popularne platformy sklepów internetowych po wyjęcia „z pudełka” zawierają podstawową optymalizację pod Google. Różnice między nimi to kwestia niuansów. W tym miejscu chciałbym jedynie zwrócić uwagę na dwa podstawowe modele, w jakich funkcjonują te platformy:

  • SaaS (ang. Software as a service) – serwis funkcjonuje na serwerze dostawcy usługi. Podstawową zaletą jest zdecydowanie niższy koszt uruchomienia i utrzymania. Nie potrzebujemy do tego specjalnych umiejętności technicznych. Wadą są mniejsze możliwości modyfikacji wyglądu i funkcjonalności, w tym również mniejsze możliwości zaawansowanej optymalizacji SEO.
  • Drugi model zakłada uruchomienie sklepu na własnym serwerze. Tu musimy posiłkować się wiedzą techniczną. Mamy jednak znacznie większe możliwości dostosowania platformy do naszych potrzeb.

Wybór jednego z dwóch modeli powinien wynikać ze skali naszego biznesu. Pierwszy warto polecić mniejszym przedsięwzięciom. Natomiast więksi gracze, posiadający możliwości techniczne i budżetowe, powinni zainteresować się tym drugim.

Co z tymi linkami?

Prawdopodobnie słyszałeś o tym, że pozycja w Google zależy od liczby i jakości linków kierujących do danego serwisu? Zapewne dotarła też do Ciebie informacja o nieustannej walce Google z nieuczciwym, nienaturalnym pozyskiwaniem linków? Jest w tym wiele racji i może to mieć również wpływ na pozycjonowanie sklepu internetowego. Historia sukcesu Google zaczęła się właśnie od obserwacji, że do najlepszych stron kieruje największa liczba linków i można tę informacje wykorzystać do szeregowania wyników wyszukiwania. Wraz z jej upublicznieniem, coraz więcej właścicieli serwisów postanowiło pozyskiwać te linki, korzystając z przeróżnych automatów czy wprost kupując je w innych serwisach. Z biegiem lat Google nauczyło się coraz lepiej rozpoznawać linki pozyskane w sposób naturalny. Z drugiej strony, wypozycjonowanie nowego serwisu, który nie jest powiązany z silnym, znanym brandem, bez pozyskiwania linków, jest praktycznie niemożliwe w rozsądnym czasie. Jeśli chcesz wypromować nowy serwis w Google, musisz pozyskiwać do niego linki. Tworząc dobre wartościowe treści istnieje szansa, że takie linki zdobędziesz w sposób naturalny, czyli inni użytkownicy Internetu umieszczą je na innych stronach.

Czy to wystarczy?

Zoptymalizowałeś już serwis, dostarczyłeś mnóstwo wartościowej treści, pozyskujesz w bezpieczny sposób wartościowe linki. Czy to wystarczy, żeby zagwarantować wysoką widoczność w Google? Jest na to duża szansa, jednak i tutaj nie ma nic pewnego. Złożoność i zmienność  algorytmów Google, w połączeniu z działaniami konkurencji sprawia, że w przypadku pozycjonowania, niczego nie można zagwarantować. Dodatkowo wszelkie działania jakie podejmujemy, mają wpływ na efekty z pewnym opóźnieniem. Czasami sięgającym wielu miesięcy. Pozycjonowanie sklepu internetowego wymaga dużej cierpliwości i pokory, czego wszystkim życzę.

#samnektar by Wojciech Grądzki/Wpis gościnny znajomego naszej pasieki

KPI kampanii – jak je ustalać?

KPI kampanii

Co jest nadrzędnym celem kampanii internetowej w e-commerce? Zawsze sprzedaż. Czy można mierzyć skuteczność kampanii jedynie wartością sprzedaży? Nie zawsze. Dlaczego tak się dzieje? O tym w dzisiejszym wydaniu #samnektar.

Prowadząc sklep internetowy sięgamy po działania płatne w digitalu z myślą o zwiększeniu przychodów ze sprzedaży. Jakie parametry należy weryfikować, żeby dowiedzieć się, czy kampania jest prowadzona efektywnie? A jakie sprawdzać, żeby utrzymać dobre wyniki długoterminowo? Zobacz, w jaki sposób ustalać KPI kampanii.

Dobrze zaprojektowana kampania realizuje różne cele szczegółowe jednocześnie

Każda kampania zaczyna się od pozyskania ruchu. Jakiego? Zdywersyfikowanego. Mając na uwadze rozwój biznesu dla sklepu internetowego, poza powracającymi użytkownikami, powinniśmy stale dbać o napływ nowych potencjalnych klientów. Wskaźniki praktycznie zawsze potwierdzają, że użytkownik powracający, kupuje częściej i więcej, jednak dobry specjalista marketingu efektywnościowego wie także, że nie należy skupiać się tylko na samym remarketingu.

Kampania powinna zwiększać grono potencjalnych klientów, czyli pozyskiwać nowy ruch, więc dobrą praktyką jest obserwowanie proporcji nowych użytkowników ze źródeł płatnych. Kampanie kierowane do użytkowników powracających dają wyższą sprzedaż, ale mając na uwadze działania długoterminowe, należy wydzielić budżet na czynności zasilające lejek sprzedażowy.

Ruch, który przychodzi do sklepu, powinien być sprawdzany współczynnikami jakościowymi

Nie samym wolumenem ruchu zwiększymy sprzedaż, należy więc sprawdzać, czy internauci z kampanii pochodzą z naszej grupy docelowej. W jaki sposób to zrobić? Poprzez obserwacje poniższych wskaźników. Sprawdzamy więc:

  • Jaki procent internautów pozostaje na stronie. Weryfikujemy współczynnik odrzuceń (liczbę sesji ograniczonych do jednej strony, podzielonej przez liczbę wszystkich sesji, czyli odsetek wszystkich sesji w witrynie, podczas których użytkownicy wyświetlali tylko jedną stronę, uruchamiając zaledwie pojedyncze żądanie do serwera Analytics).
  • Ile podstron przegląda potencjalny klient z kampanii (miara względna, więc powinna być oceniana osobno dla każdej kampanii, w zależności czy kieruje do kategorii, czy jest to remarketing na stronę produktu).
  • Ile czasu użytkownik spędza na stronie? Czy trafiając na stronę przeglądał naszą ofertę? (Należy uważać na ten parametr, bo standardowo skonfigurowany Google Analytics nie wie, kiedy internauta opuszcza witrynę).

„Creme de la Creme” działań marketingowych, czyli wzrost sprzedaży

Jeżeli ruch na stronie ma zdrowe proporcje, a użytkownicy według GA angażują się na stronie, sprawdzamy:

  • Jaki procent użytkowników zrealizował zakup (współczynnik e-commerce)
  • Średnią wartość zamówienia. Warto sprawdzać ten wskaźnik dla danego kanału i obserwować jak się zachowuje w czasie.
  • Liczba produktów na koszyk. Na ten parametr może też mieć wpływ promocja, koszt wysyłki i copy samej reklamy. Budowa samego sklepu, który może podpowiadać produkty komplementarne może podnieść ten wskaźnik.

Oczywiście, nie ma odpowiedzi, jaki średni koszyk jest dobry, czy ile produktów internauta powinien kupować przy jednej transakcji. Wszystko zależy od branży, segmentu klienta, a nawet od pory roku.

Ustalając KPI kampanii pamiętaj o mediaplanie

Po ustaleniu sobie konkretnych celów, przygotowujemy mediaplan, który ma spełniać cele szczegółowe. Inne kampanie targetowane będą zapewniały nam nowy ruch. W przypadku remarketingu i copy możemy wpływać na klienta powracającego.

Kluczowym celem dla wielu klientów jest koszt pozyskania sprzedaży. Możemy go liczyć tylko w oparciu o źródła płatne, ale pamiętajmy, że klienci często wracają z linków organicznych lub zmieniają urządzenia, wtedy sprawdzajmy koszt pozyskania transakcji z całego sklepu, mając na uwadze sumę wydatków marketingowych w danym okresie.

Mix mediów
Udział mediów

Skuteczność kampanii z punktu widzenia biznesu

 Jak oceniać kampanię z biznesowej perspektywy? Pomogą nam dwa wskaźniki. ROAS i ROI. Na pozór brzmiące podobnie, ale warunkują je inne parametry.

ROAS (Return on Advertising Spend), czyli przychód podzielony przez koszt i pomnożony przez 100%. Jego zaletą jest to, że pozwala na kontrolę kosztów pojedynczej kampanii.

Natomiast ROI (Return od Investment) to zysk podzielony przez koszt i pomnożony przez 100%. Aby obliczyć ROI musimy znać marżę lub koszt wytworzenia produktu. Dlatego istotne jest, aby agencja prowadząca działania reklamowe posiadała te dane.

Skuteczne mierzenie efektów to kwintesencja KPI kampanii

Z punktu widzenia klienta, kluczowym efektem działań jest zawsze ich ostatni element, czyli sprzedaż produktów. Z punktu widzenia specjalisty performance często ważniejsze jest, jakie kroki wykonał użytkownik, aby dojść do końca ścieżki konwersji. Niemniej jednak dla każdego z nich niezbędne są odpowiednie wskaźniki, których skuteczny pomiar da obraz i wartość efektów, które zostały osiągnięte dzięki zaplanowanym działaniom. Dlatego odpowiednie zaplanowanie KPI kampanii jeszcze przed jej startem, pozwoli na bieżąco śledzić i analizować jej wyniki. A z drugiej strony, również  klientowi zlecającemu jej realizację uświadomi, że skuteczność realizacji celu nadrzędnego bardzo często wynika z odpowiednio dobranych i optymalizowanych celów pośrednich.

#samnektar by Anna Skóra/Beeffective Team

Czy warto wykorzystywać sieci afiliacyjne w e-commerce?

Celem każdego właściciela e-commerce’u jest efektywne docieranie do potencjalnych odbiorców za pomocą dostępnych kanałów komunikacji i sprzedaży online. Wielu z nich doskonale zna możliwości, jakie w tym zakresie dostarczają Google i Facebook. To właśnie one są najczęściej pierwszym wyborem do rozpoczęcia sprzedaży w Internecie. Korzystanie z nich w odpowiedni sposób rzeczywiście może okazać się skuteczne. Po pewnym czasie przychodzi jednak moment, gdy nasza działalność wymaga dywersyfikacji źródeł ruchu. Dzieje się tak chociażby ze względu na poczucie, iż nie wykorzystujemy potencjału, jaki dają nam dostępne narzędzia. W takiej sytuacji często doradzamy naszym Klientom rozważenie współpracy z siecią afiliacyjną.

Czym są sieci afiliacyjne i jak działają?

Sieci afiliacyjne działają w oparciu o współpracę 4 podmiotów. Są to:

  • Właściciel sieci afiliacyjnej, dostarczający system, dzięki któremu możliwe jest przekazywanie materiałów reklamowych do wydawców, zliczanie poszczególnych czynności (wyświetlenie, kliknięcie, konwersje) oraz tracking ruchu użytkowników i rozliczenie prowizji dla poszczególnych wydawców.
  • Reklamodawca, czyli marka/sklep internetowy, współpracujący bezpośrednio z właścicielem sieci, który poprzez różnego rodzaju kreacje reklamowe przekazywane dzięki sieci do wydawców, określa wartość prowizji, jaką otrzymają za określone akcje (przejście na stronę, lead, sprzedaż w sklepie online).
  • Wydawca (Partner), właściciel strony internetowej, bazy mailingowej lub narzędzia, dzięki któremu za akcje wykonane przez użytkownika otrzymuje ustalone wcześniej wynagrodzenie.
  • Klient (Użytkownik) sklepu online, który poprzez działania wydawcy dokonuje akcji na stronie reklamodawcy.

Z punktu widzenia reklamodawcy, czyli właściciela e-commerce, współpraca z siecią afiliacyjną oszczędza czas. Konieczność kontaktu i ustaleń biznesowych z każdym poszczególnym wydawcą zostaje wyeliminowana. Określenia natomiast wymagają cele biznesowe i stawka prowizji, która będzie wynagrodzeniem dla wydawców.

Czy sieci afiliacyjne są dla każdego?

Nasi Klienci często pytają, czy sieci afiliacyjne na pewno są dla nich. Z pewnością każdy e-commerce w jakimś zakresie mógłby wykorzystać potencjał i możliwości sieci wydawców, zgromadzonych wokół danego programu partnerskiego. Jednak w praktyce najlepsze wyniki w bliżej określonym czasie są w stanie osiągnąć sklepy, które posiadają odpowiedni wolumen ruchu oraz rozpoznawalną na rynku markę. Wydawca, który ma udostępnić swoją przestrzeń reklamową, z większym prawdopodobieństwem wybierze tego reklamodawcę, który jest bardziej znany jego własnym użytkownikom i oferuje popularne wśród nich produkty o określonej wartości. Współpraca z takim reklamodawcą przyniesie mu w dłuższej perspektywie większe korzyści biznesowe. Szczególnie wtedy, gdy wartość prowizji stanowi procent od sprzedaży produktów, wygenerowanej przez wydawcę (rozliczenie w modelu CPS – Cost per Sale).

Czasami w przypadku mniej rozpoznawalnych marek lub niskiej średniej wartości zamówienia, propozycja w modelu CPS może nie być dla wydawcy satysfakcjonująca. Może zdarzyć się, iż będzie on dodatkowo oczekiwał nominalnego wsparcia w postaci dodatkowej stawki CPC. W takiej sytuacji współpraca opiera się na modelu hybrydowym CPS + CPC. Wydawca wynagradzany jest tutaj za procent od sprzedaży oraz dodatkowo ma stałą stawkę za przekierowanie użytkownika do sklepu.

Jak się przygotować do korzystania z sieci afiliacyjnych?

Z doświadczenia wiem, że na początku najważniejsze jest określenie warunków biznesowych. Należy wysłać do sieci afiliacyjnej dane, m.in. na temat ruchu w naszym sklepie, średniej wartości zamówienia czy współczynnika konwersji. Pomogą one ustalić akceptowalną dla obu stron wartość prowizji. Kluczowy jest również wybór wydawców oraz kanałów, które będą przez nich wykorzystywane. Mogą to być przede wszystkim:

  • SEM/możliwość wykorzystania słów brandowych
  • Mailingi
  • Witryny Cashback/programy lojalnościowe
  • Witryny kuponowo – rabatowe
  • Content marketing / blogi
  • Retargeting
  • E-mail retargeting

Jak zacząć efektywne działania w sieci afiliacyjnej?

Aby rozpocząć współpracę w ramach sieci afiliacyjnej, należy przede wszystkim zidentyfikować swoje obecne działania promocyjne online i ustalić, jakie jeszcze obszary, np. źródła ruchu, wymagają zagospodarowania. Na początku wspólnie z Klientem określamy te kanały, w których wydawcy mogą prowadzić działania, a w których są one zabronione. Na przykład, prowadząc obecnie kampanie Google Ads i Facebook Ads w ramach dotychczasowych relacji z partnerami ustalamy, że te pola są zarezerwowane dla naszych własnych działań i żaden wydawca nie może na nich działać wykorzystując nasze kreacje reklamowe.

Korzyści i zagrożenia wynikające ze współpracy z siecią afiliacyjną

Główną i najważniejszą korzyścią jest otwarcie nowych, niewykorzystywanych do tej pory kanałów do promocji i sprzedaży produktów online. Dzięki współpracy, jako sklep internetowy, zdobywamy nowe możliwości promocji, które nie byłyby możliwe w modelu współpracy realizowanym bezpośrednio z danym wydawcą. Szczególnie gdy wydawcą są blogi oraz influencerzy, którzy działając w ramach kampanii, bardzo często docierają do swoich odbiorców po raz pierwszy z komunikatem o danej marce.

Każdy program afiliacyjny korzysta również z zaawansowanego systemu do organizacji wymiany materiałów reklamowych oraz informacji na temat efektów działań. Często reklamodawca otrzymuje dostęp do narzędzia, w którym na bieżąco może śledzić wyniki kampanii. Ma też wgląd do danych na temat sprzedaży, jaką wygenerowali wydawcy, a co za tym idzie, również na temat prowizji. Dzięki odpowiednim skryptom wpiętym w kod sklepu, dane przesyłane są w czasie rzeczywistym.

Ważnym aspektem korzystania z narzędzia jest również śledzenie i analiza oraz atrybucja konwersji. Sieci afiliacyjne oferują obecnie wykorzystywanie odpowiednich dla danego biznesu modeli atrybucji. Co za tym idzie, prowizję za sprzedaż przydziela się nie tylko dla ostatniego kliknięcia, ale także wydawcom, którzy inicjowali bądź asystowali na ścieżce konwersji.

Po stronie reklamodawcy bardzo ważne jest także dostarczanie odpowiednich i zachęcających do działania kreacji reklamowych oraz tekstów. Co ważne, materiały te należy przygotowywać z odpowiednim wyprzedzeniem, aby zapewnić efektywną dystrybucję pośród wydawców. Kluczowa jest również dbałość o przygotowanie idealnego formatu dla danego źródła oraz aktualizowanie kreacji, które mogą opatrzyć się odbiorcom, gdy będą wyświetlać się zbyt długo.

Twój e-commerce dobrze funkcjonuje? Spróbuj sieci afiliacyjnych!

Współpraca z sieciami afiliacyjnymi to perspektywa dodatkowego zysku dla e-commerce, które już dobrze radzi sobie na rynku. Dzięki rozszerzeniu zasięgu działania i wykorzystaniu skutecznych narzędzi śledzących i analitycznych, jest w stanie w dłuższej perspektywie zwiększyć nie tylko wolumen oraz jakość ruchu na stronie, ale również wymiernie podnieść ilość i wartość sprzedawanych produktów online. Sama perspektywa wydaje się bardzo obiecująca, lecz często wymaga ułożenia procesu i organizacji po stronie właściciela e-commerce. Jako Beeffective obecnie wspieramy swoich Klientów także jako partnerzy, odpowiadając za całość działań e-commerce. Coraz więcej z nich zainteresowanych jest rozwojem swojego biznesu także w obszarze sieci afiliacyjnych, dzięki czemu będą mieli szansę odnieść jeszcze większy sukces.

#samnektar by Tomek Piotrowski/Beeffective Team

Jak założyć sklep na Facebooku?

Sklep na Facebooku to jedna z dostępnych zakładek, którą warto wdrożyć, jeżeli zależy nam na zwiększeniu rozpoznawalności naszych produktów i sprzedaży poprzez social media. Konfiguracja sklepu jest szybka i prosta, a dostępne produkty można wykorzystywać w bieżącej komunikacji na profilu.

Konfiguracja zakładki SKLEP

Aby rozpocząć działania z wykorzystaniem produktów, musisz do swojego fanpage’a dodać zakładkę SKLEP. Poniżej krótka instrukcja:

  1. Wejdź w Ustawienia na stronie firmowej.
  2. Z menu po lewej stronie wybierz Szablony i karty.
  3. W sekcji Karty wybierz zakładkę SKLEP. Jeżeli nie jest dostępna to kliknij Dodaj kartę.

Jeżeli w dostępnych Kartach nie ma sekcji SKLEP to rekomenduję zamienić Szablon strony na ZAKUPY.

Dodawanie karty SKLEP

4. Zaakceptuj regulamin handlowy.

 

Akceptacja regulaminu

5. Wybierz metodę płatności.

Do wyboru masz 2 opcje:

  • Wiadomość wewnętrzną w sprawie kupna.
  • Przekierowanie do strony www sklepu.

Jeżeli prowadzisz e-commerce polecam wybrać opcję nr 2, która skróci ścieżkę dostępu do produktu.

Wybór metody płatności

6. Wybierz walutę.

Wybór waluty

7. Gotowe! Sekcja SKLEP dostępna jest już na Twoim fanpage’u.

SKLEP na Facebooku – witamy!

Na początek krótko opisz, co sprzedajesz w swoim sklepie na Facebooku. Masz do dyspozycji 200 znaków.

Po etapie konfiguracji zakładki SKLEP, należy przystąpić do procesu dodawania produktów do sklepu.

Możesz to zrobić na 2 sposoby: dodać ręcznie lub skonfigurować SKLEP z katalogu produktów z Menedżera Firmy.

Dodawanie produktów

Opcja 1: Ręczne dodawanie produktów do SKLEPU

  1. Kliknij button Dodaj produkt.
  2. Uzupełnij wszystkie wymagane pola, tj. nazwa (rekomendowana długość to 65 znaków), cena, opis, informacja, czy towar jest wyprzedawany, adres URL strony docelowej, widoczność oraz selektor stanu. Pamiętaj, aby dodać zdjęcia produktu i dodatkowe materiały video, które zwiększą atrakcyjność karty produktu.

Więcej o wymaganiach dotyczących przygotowania zdjęć produktu znajdziesz tutaj: LINK

Ręczne dodawanie produktów

Wybierając metodę płatności Wiadomość w sprawie kupna otrzymasz więcej możliwości opisu produktu. Wówczas możesz wybrać dodatkowe opcje, np. smak, model, rozmiar, zapach czy format.

Opisywanie produktów – dodatkowe opcje

3. Gotowe! Sekcja SKLEP na Facebooku została dodana. Pamiętaj o tym, aby ręcznie dodawać produkty, które chcesz wykorzystywać w postach.

Opcja 2: Integracja sekcji SKLEP z katalogiem produktów poprzez Menedżera Firmy

  1. Wejdź do Menedżera firmy i wybierz Menedżer katalogów.

Uwaga! Opcja ta uprzednio wymaga dodania Katalogu produktów do Menedżera firmy.

Sprawdź, jak to zrobić na: LINK

  1. Wybierz katalog, który chcesz połączyć ze SKLEPEM na Facebooku.
  2. Wybierz zakładkę Zastosowanie i zaznacz pole Połącz stronę na Facebooku.
Integracja SKLEPU z katalogiem produktów

4. Wybierz z listy stronę, którą chcesz połączyć z wybranym Katalogiem produktów.

Integracja strony z katalogiem

5. Wybierz sposób finalizacji transakcji. Do wyboru w tym przypadku masz też 2 opcje: przeniesienie na stronę sklepu lub odesłanie do wiadomości na Messengerze.

Sposób finalizowania transakcji

6. Wybierz walutę.

Wybór domyślnej waluty

7. Gotowe! Wszystkie nowe produkty będą automatycznie dodawane do sklepu.

Wykorzystuj wszystkie funkcjonalności zakładki SKLEP na Facebooku

  1. Produkt po zapisaniu i po przetworzeniu przez Facebooka jest gotowy do wykorzystywania w postach. Wystarczy, że oznaczysz produkt, a będzie on widoczny w poście.

Podgląd oznaczonego produktu w wersji desktopowej:

Widok produktu w wersji desktopowej
Widok produktu w wersji desktopowej

Podgląd oznaczonego produktu w wersji mobilnej:

Widok na telefonie

Bezpośrednio po kliknięciu produktu użytkownik zostaje przeniesiony do karty produktu. Stamtąd, po kliknięciu CTA Zapłać w witrynie – na zewnętrzną stronę sklepu lub zostaje przekierowany do Messengera (w zależności od pierwotnych ustawień, których nie można już potem zmienić).

CTA Zapłać w witrynie dostępne jest, kiedy na etapie tworzenia sklepu wybierzemy opcję Transakcja zakupu w innej witrynie (patrz pkt. Wybierz metodę płatności powyżej).

 

Płatność w witrynie

Button Wiadomość jest dostępny, kiedy na etapie tworzenia sklepu wybierzemy opcję Wiadomość w sprawie kupna (patrz pkt. Wybierz metodę płatności powyżej).

Wysyłanie wiadomości

2. Poszczególne produkty otrzymują swoją kartę produktu, którą można skomentować, polubić, udostępnić lub zapisać, co wpływa na wzrost wskaźników zaangażowania na profilu.

Karta produktu

3. Twórz kolekcje, aby ułatwić fanom nawigację po sekcji SKLEP na Facebooku. Podzielenie na kategorie ułatwi znalezienie interesujących produktów. Do kolekcji można dodać dowolną liczbę produktów.

Dodawanie kolekcji

Proces dodawania kolekcji jest bardzo prosty. Wystarczy wybrać interesujące produkty z listy (wymagane jest wcześniejsze dodanie produktów do SKLEPU) oraz nazwać kolekcję. Pamiętaj, aby widoczność zawsze była Publiczna.

Tworzenie kolekcji

Zobacz, jak wygląda zakładka SKLEP z podziałem na kolekcje.

Widok SKLEPU w podziale na kolekcje

SKLEP to dodatkowa funkcjonalność na Facebooku, która nie tylko pomoże zwiększyć rozpoznawalność Twoich produktów w social media, ale także ułatwi potencjalnym klientom ich zakup. Jak najlepiej wykorzystaj potencjał tej sekcji i ciesz się dodatkowymi możliwościami promocji swoich produktów.

#samnektar by Klaudia Chmielewska/Beeffective Team